Dzisiaj kolega namawiał mnie
na pobyt w Turcji, ale mu od razu powiedziałem, że nikt mnie namówi do wyjazdu, a raczej wylotu do Arabów,
na czarny ląd, czy nawet Europy.
Oczywiście zachwalał, że tak tanio, ciepło, bo powyżej 30 stopni, bez deszczu itd.
Już wolę drożej i nad nasze morze, bo swoim samochodem, zatankuje pełen zbiornik i wrócę jak chcę i kiedy chcę, a nie będę płakał
na lotnisku, że nikt się nie interesuje Polakami, którzy wyjechali za dranicę
na własne życzenie, pomimo wojny, bo promocja i tanio.
Teraz drugi kolega jest w Egipcie, chodzi w kurtce, bo zimno i wieje, a zobaczymy jak wróci w niedzielę od tych Arabów, a chciał mnie zabrać, bo tanio.
