Witajcie kochani Szaleńcy
Dzień dobry
Poranek słoneczny ale chłodny jak
na połowę lipca bo tylko 11 stopni.
Dziś ja wybieram się
na smutną uroczystość, zmarła mama mojej szwagierki miała 98 lat.
Zapraszam na kawę z humorem
Nad brzegiem rzeki siedzą dwaj wędkarze. Starszy mówi:
– Przed wojną w tym miejscu były takie ryby, że robaka
na haczyk musiałem zakładać za drzewem, bo ryby zjadłyby mi go z ręki.
Wędkarz łowiący nad jeziorem ryby tak niefortunnie zarzucił spiningiem, że zahaczył o linę,
na której motorówka ciągnęła narciarza wodnego. Ten wywrócił się i zniknął pod wodą. Po dłuższej chwili wędkarz wyciąga z wody nieszczęśnika i zaczyna stosować oddychanie metodą usta-usta. W chwilę potem drapie się za uchem i stwierdza:
– Cholera, to chyba nie ten. Mój miał
na nogach narty wodne, a ten ma łyżwy.
Serdeczne ślę Wam kochani pozdrowienia i życzę miłego i słonecznego dnia
