Dzień dobry moi kochani Szaleńcy
Piękna, słoneczna niedziela, ma być 25 kresek czyli typowe Polskie lato
Marzenko

ja również nie słyszałem o tym wypadku bo tez mało oglądam TV ale ślę Wam - rodzinie i znajomym moje wyrazy współczucia.
Też coś podobnego przeżyłem, lata temu mój kuzyn zabił się
na motorze przed samym domem a miał 19 lat.
Wczoraj cały dzień w kuchni. Przerobiłem 21 kg mięsa. Biała jest gotowa, Krakowska i Szynkowa muszą przeleżakować do jutra dopiero jutro jeszcze raz będę macerował mięso i napełniał osłonki. Polędwiczki
na razie są w cukrze i soli. A z odpadów wyszedł smaczny smaluszek i pyszny wywar
na zupkę.
Dziś odpoczywam, przygotuję sobie tylko zakwas
na chlebki
A póki co to
zapraszam, Was kochani,
na kawę z humorem
Do autobusu wsiada wariat i jeden po drugim kasuje pięć biletów. Stojący obok facet pyta:
– Po co pan kasuje aż pięć biletów?
– Jeden kasuję – bo muszę. Drugi –
na wypadek, jeśli zgubię ten pierwszy. Trzeci –
na wszelki wypadek gdybym zgubił oba. Czwarty – jeśli bym zgubił trzy wcześniejsze, a piąty – gdybym zgubił te cztery wcześniejsze.
– Rozumiem – mówi facet, a po chwili pyta: – A gdyby pan zgubił również piąty bilet i przyczepił się kontroler?
– Wtedy pokażę mu miesięczny.
Kontroler biletów w tramwaju pyta chłopca:
– Ile masz lat, synku?
– Teraz mam dziesięć, ale jak mam iść dla ojca po wódkę, to mam czternaście!
Miłej, pięknej i słonecznej niedzieli życzę Wam moi kochani Szaleńcy
