Hejka

Przepraszam, ale i ja byłem na długim spacerze. Tak wyszło... Tylko ja i przyroda. Było wszystko, o czym pisze mary jo plus kolorowe i głośne kaczki, Piękne i dostojne łabędzie, śnieg, wiatr i temperatura nie za wysoka
A teraz zapraszam na popołudniową czarną jak kominiarz w pracy dla Nutki,
czarna rozpuszczalna z cukrem dla Ewci,
świeżo zmielona z mleczkiem nie słodzoną dla Majki,
świerzo zmielona ekspresowo z malutkim cukrem i mleczkiem dla Marysi,
I dla pozostałych wedle widzenia.
Zamiast rogalików, są moje ulubione krówki na miękko.
Smacznego
