Cześć. Całuski z zalanych deszczem Kaszub. Ulewa nie przeszkadza lazikowac po po lesie i zbierać grzybki - a tych zaczyna się wysyp.

Tak się opcham, że na rok wystarczy.
Brakuje .mi tylko wody...i kąpieli i kajaka... może jeszcze zdążę

Pozatym widziałam nareszcie banana....taki kurczę zarośnięty

ale szczęśliwy i to cieszy niezmiernie.
Zaraz ruszam w drogę na taty ojcowiznę , żyje jeszcze ciocia starowinka to mamusia sobie pogada

Gdybym miała kasę to właśnie tutaj chciałabym pędzić żywot... kocham to miejsce, jeziora, las, zapach powietrza i przyjaznych ludzi.
Buziaki Wszystkim zostawiam.
