Przyjeżdżając tutaj , oczywiście przeczytałam opinie o tym sanatorium. Większość była negatywnych i moja również zasili to konto.
Zacznę od pozytywnych wrażeń. Jest czyściutko. Pokoje są odświeżone. Sprzątane są 2X w tygodniu. Personel wspaniały, bardzo miły, szczególnie Pan od gimnastyki ( wspaniały masażysta) , oraz Pani od CO2 i Ozonu. Jeżeli chodzi o kuchnie to makabra. Był moment, że przy niektórych stolikach zupa była już nalana na tależ dosłownie 1/2 łyżki wazowej, ale po interwencji stawiane są wazy. Ilość zupy w wazie na 2 osoby czy 4 jednakowa, więc dla tej 4 starczy akurat 1/2 łyżki wazowej. Na dużym takeżu porcje dla 4 osób. Pomieszane, dla różnych diet więc trzeba czytać jadłospis żeby komuś nie zjeść porcji. Limitowana ilość kromek chleba ziarnistego (tylko dla cukrzyków) . Jak siedzą osoby z mieszanymi dietami to powinny jeść pieczywo białe.
Otôż jedzenie było bardzo smaczne, ziemniaków 1,5 gałki lodowej, znajoma wegetarianka raz dostała jajka sadzone, a na drugi dzień już suche ziemniaki( w kuchni była inna zmiana osobowa
Nie polecam tego sanatorium. Odbiega poziomem od obecnych wymogów społeczeństwa. Nie ma zainteresowania kuracjuszami w ogóle. Noe ma miejsca gdzie można byłoby spotkać się w Święta ze znajomymi z którymi spożywa się posiłki. W innych sanatoriach są czynne kawiarenki z zachowaniem reżimu sanitarnego. No tak ale właściciel prywatny musiałby zatrudnić dodatkowego pracownika, a to podrożyłoby koszty. NFZ powinien zastanowić się czy naprawdę warto podpisywać kontrakt z Firmą która ma tyle negatywnych opinii. Moja opinia jest blokowana, ale postaram się umieścić jeszcze w wielu innych miejscach . Wszędzie może nie zdołają zablokować



