Witam,też jadę do Kolejowego od 26.01 na rehabilitację po Covidzie.Ostatnio byłam w Nałęczowie w listopadzie w san.Rolnik.Wszędzie podobne zaostrzenia,czyli zero potańcówek,wycieczek,maski i jeszcze raz maski.Czas wolny spędzaliśmy na spacerach ,wieczornych wyjściach na grzańca albo spotkaniach w pokoju na tzw.kawce.Prewencja ZUS jest w Szpitalu Kardiologicznym,pokoje 2-os.z balkonem.Jedzenie wszędzie podobne,smacznie ale porcyjki okrojone wiem,bo w grudniu w Kolejowym była koleżanka.Obie szczęśliwie ,bez zachorowań.W listopadzie był jakiś incydent w Kardiologu,ale nie na dużą skalę.W piątki śmigaliśmy do Karczmy Nałęczowskiej na muzykę na żywo - można było potańczyć.Ogólnie nie są mile widziane wszelkie wyjścia,od godz.21 była wizyta pielęgniarki

a byłam na normalnym sanatoryjnym pobycie.Basen dosyć drogi,do groty solnej trzeba umawiać się wcześniej, ale spacerki baardzo mi sprzyjały,fantastyczne,no i żadnych wizyt osób z zewnątrz.