Nutka wywołała czystek, a mnie przypomniało się jak wybrałem się na zakupy.
Będzie wesoło.
Zaopatrzony w listę na zakupy wybrałem się do dużego sklepu. W jedną z pozycji było hasło czystek. Udałem się w regały z domową chemią i środkami czystości. Ze trzy razy chodziłem w tą i z powrotem - nigdzie nie ma. W końcu trafiłem na obsługę. O dziwo pani powiedziała, że tego trzeba szukać na ziołach.
Okazuje się, że będąc facetem, można być blondynką.