Nerwica natręctw

Tu można porozmawiać o swoich schorzeniach i być może uzyskać porady innych użytkowników forum nasze sanatorium.
Awatar użytkownika
Pancernz
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1372
Na forum od: 28 kwie 2017 17:11
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Nerwica natręctw

Post autor: Pancernz »

Witam ,auta jednak nie dało sę już naprawić no nie tyle nie dało co koszt naprawy i czas tej naprawy spowodował ,że Fordzik jest już w samochodowym raju ;) ,kolejne auta używane już jest i jeździmy do spitala dalej ,najlepsze jest czekanie teraz w aucie kilka godzin na córkę no powiem odjazd taki ,że nawet spania się odechciewa :lol: .Myślę ,że już nie długo wypiszą córkę z pobytu dziennego .Dobre jest to ,że od tego czasu były tylko dwie próby cięcia się ostrymi przedmiotami ale ani jednej próby samobójczej to i to jest super bo śpimy w miarę normalnie bez strachu no ale nerwica natręctw ciągle jest ,zużywa ogromną ilość wody i innych środków ,staramy się cały czas to ogarniać ale to może trwać latami....ważne,że jest bezpieczna ,postaram sie napisać o wypisie i innych ważnych sprawach jeśli będą ,dzięki i pozdrawiam
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1502
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Oddział NFZ: Opolski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Nerwica natręctw

Post autor: lawenda »

Pancernz miło czytać, że terapia przynosi efekty. Pewnie potrwa tak jak sam napisałeś jeszcze kilka lat, ale każdy mały kroczek w kierunku poprawy zdrowia daje Wam nadzieję, że kiedyś będzie lepiej, że możesz spokojnie spać, z optymizmem patrzeć w przyszłość. Wiem że to dla Was koszty, ale jeśli da się przedłużyć i jeśli oczywiście córka wyrazi chęć, to korzystajcie z terapii dziennej jak najdłużej. No i oczywiście cały czas praca z psychologiem.

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wytrwałości. :kwiat:
Wspieram Was i całym :serce: jestem z Wami.
Awatar użytkownika
Gabriela
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 330
Na forum od: 19 kwie 2013 15:00
Oddział NFZ: Zachodniopomorski
Staż sanatoryjny: 10

Re: Nerwica natręctw

Post autor: Gabriela »

Pancernz, aż się miło na sercu robi, kiedy czytam że macie się coraz lepiej. Że od dłuższego czasu żadnej próby.

Jeśli chodzi o autko to zawsze jest żal pożegnać się, ale tam ma lepiej :P

Mam nadzieję że teraz to już tylko lepiej będzie. Gorąco Wam dopinguję.
Awatar użytkownika
Pancernz
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1372
Na forum od: 28 kwie 2017 17:11
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Nerwica natręctw

Post autor: Pancernz »

I się spsuło wszystko..........nawet napisać ogólnie to aż strach a wydawało się ,że słońce na choryzoncie ,niestety wpadła w towarzystwo (policja ,narkotyki itd) bardzo złe są ogromne problemy ,staramy się dowiedzieć dokładnie o co chodzi ale sprawa dotyczy złej inwestycji w uczucia ,wszystko znowu wisi na włosku,szkoła,życie ,znowu chowamy leki,na razie się nie tnie nawet zbieramy i finansujemy jej laseroterapie usuwania blizn ale daj Boże żeby i tego nie zmarnowała ,stwierdziliśmy z żona że na tyle nas złamała ,że jako takich świąt nie robimy bo raz pieniądze a dwa nie ma w nas ducha do tego ,znowu żyjemy na krawędzi ,noce to czysty koszmar żona uczy w szkole jutro próbna matura ,biedna kobieta po takich operacja znowu dostała "prezent" ,cóż znowu start i od początku..........trzymajcie sie
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13744
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 15

Re: Nerwica natręctw

Post autor: GIENIA »

To strasznie przykre co piszesz o córce , o Waszym życiu . Nie wiem , co mogłabym Ci napisać , żadne słowa nie sprawią , że będzie lepiej . Mimo wszystko , życzę Wam spokojnych Świąt i wiary w to , że będzie dobrze :serce:
Zdrówka .. :serce:
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1502
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Oddział NFZ: Opolski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Nerwica natręctw

Post autor: lawenda »

Pancernz bardzo mi smutno jak czytam takie wiadomości. Doskonale Was rozumiem i wiem co czujecie. Też to przerabiałam.....kilka lat terapii..... niespełniona miłość....i byliśmy w punkcie wyjścia. Ale nie wolno się poddawać, trzeba walczyć o każdy dzień, wspierać się wzajemnie, okazywać miłość i całym sercem wierzyć, że kiedyś nadejdzie ten dzień, że będzie już tylko lepiej. Wiem że to bardzo trudna, długa i wyboista droga, ale trzeba mieć nadzieję że gdzieś na jej końcu....kiedyś ...zaświeci słoneczko. I tego Wam życzę z całego serca. :serce:
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 340
Na forum od: 31 maja 2022 06:44

Re: Nerwica natręctw

Post autor: Genever »

Bardzo przykro nam słyszeć takie wiadomości. Taka huśtawka emocjonalna jest najgorsza. Bardzo bardzo dużo pozytywnej energii Wam przesyłam, licząc na to, że święta będą spokojne. Pozdrawiam 🌺
Awatar użytkownika
Pancernz
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1372
Na forum od: 28 kwie 2017 17:11
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Nerwica natręctw

Post autor: Pancernz »

Tak zobaczymy jutro na świeta odwiedza nas syn starszy od córki o 5 lat ,może pogada sobie z siotrą ale ona stała sie bardzo agresywna w rozmowach ,staram sie nie prowokować no ale źle jak nie mówię ,źle jak mówie ech ,może coś jednak dobrego będzie nie wiem,dzieki mam za dobre słowa bo czuje sie jak flak......
Awatar użytkownika
Gabriela
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 330
Na forum od: 19 kwie 2013 15:00
Oddział NFZ: Zachodniopomorski
Staż sanatoryjny: 10

Re: Nerwica natręctw

Post autor: Gabriela »

Bardzo Ci współczuję tego z czym musicie jako rodzice się zmagać. Liczyłam że będzie już tylko lepiej. Ale jak widać zawiła jest psychika ludzi. Co pomaga jednym na drugich nie działa. Mówię to z własnego doświadczenia.
Życzę Ci dużo sił bo wiesz o co walczysz.
Awatar użytkownika
Pancernz
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1372
Na forum od: 28 kwie 2017 17:11
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Nerwica natręctw

Post autor: Pancernz »

Wigilia mineła dziwnie,nagorsza jaką miałem w życiu niby obyło się bez kłotni ale już opłatek i życzenia .....Psycholodzy mówią to wszystko minie ,jej zakochanie obecne to próba niby radzenia sobie ze stresem,obserwujemy i czekamy...Potrzebuje jakiegoś wyjazdu do sanatorium ale na razie czekam bo strach się gdzieś ruszyć ,niechcę się powtarzać dlatego już mniej w temacie pisze ,pani psycholog ogólnie była zdumiona pozytywną zmianą cóż ale ja wiem,że córka nauczyła sie bardzo dobrze kłamać i mówić to co lekarze chcą usłyszeć .Gdy czasem wchodziłem na chwilę i coś tam powiedziałem szybko jak jest naprawdę to mówili ,że córka im tego nie mówiła i nic o czymś tam nie wiedzieli .Żona jest silniejsza ode mnie i dzięki niej to wszystko się kręci ja za bardzo nerwowy chciałbym żeby się to skończyło a to sie tak niestety nie da ,dziękuje za miłę słowa na pw ,pozdrawiam
ODPOWIEDZ