Dzień dobry kochani Szaleńcy
Wczoraj cały dzień było 0 st a teraz jest -1 a ma być +3. Wieczorem mgła była ale wiatru nie ma i nie ma tragedii.
Co do lat pracy, Martinka

40 lat przepracowała i chciałaby już na emeryturkę się udać.
Tak powinno być i nawet miało być że po 40-stu latach pracy można przejść na emeryturę ale coś, gdzieś się zawiesiło a tak na poważnie była to kiełbasa wyborcza PIS-u o której zaraz po wyborach zapomniano i nadal jest jak jest
Ja przechodząc na emeryturę będę miał 51 lat pracy i nadal będę pracował do czasu aż oboje z żoną będziemy mogli razem się cieszyć z "wolnego"
Grazynko

moja ZUZIA wie że nazywam ją ZOŁZUNIĄ bo to jest moja kochana ZOŁZUNIA, ważne tylko żeby nie używać jej prawdziwego imienia bo go nie cierpi
Zapraszam Was na kawę z humorem
Gabinet dentystyczny. Z fotela schodzi zapłakany 7-latek. Matka uśmiechnięta, bo ząbki wyborowane.
– Syneczku, co panu powiesz?
– Ty ch...u!
Małżeństwu urodziły się trojaczki.
Duże pępkowe, na które przyszedł mąż koleżanki matki – z zawodu kynolog.
Wszyscy zachwycają się bobasami, wychwalają rodziców itp…
Podchodzi kynolog, ogląda szczegółowo każdego bobasa, po czym stwierdza fachowo:
– zatrzymałbym tego.
Miłego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy
