Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Jestem w Sanatorium Kujawiak i kilka moich uwag
W informacji było podane ,że przyjęcia od 14.00 czyli wszyscy przyjechali na tą godzinę .Skutek -czekanie ok 1 godz. ,aby dostać klucze do pokoju, potem pielęgniarka i lekarz ok 3 godz. Wcześniej dojazd kilka godzin., a przecież przyjeżdżają osoby chore.
Kuchnia - głodny nikt nie jest ale jakość jedzenia pozostawia dużo do życzenia, np.Pudding -przy stoliku 6 osób i 2 (dwie) łyżeczki.
Pokoję i Panie sprzątające - super
Rehabilitacja -obsługa- superlno
W poniedziałek ostanie zabiegi , ale nie można wyjechać po ich zakończeniu, chyba że za dodatkową opłatą 235 zł .
Stokr1 pisze: 23 sty 2026 11:44
Niestety tak
Remonty też doszły
Teraz generalnie w sanatoriach rządzą księgowi. Nikt im nie dołoży a stawki z NFZ marne i na wszystko nie starcza. Tak jest prawie wszędzie, ludzie narzekają na posiłki i warunki mieszkaniowe. Dla jednych ważna jest dieta (dla mnie nie) a dla innych godne warunki pobytu tj cisza i pokoje nadające się do zamieszkania. Oponentom przypominam że jest XXI wiek i nie każdy mieszka w obskórnych warunkach. Dla tych co piszą że to nie wczasy to mówię że to właśnie wczasy z zabiegami na pierwszym miejscu. A jak kto spędza czas wolny to jego sprawa. A księgowi powinni tak skalkulować koszty żeby im się opłacało a nam dobrze mieszkało w warunkach przyzwoitych dla każdego kuracjusza. Czasy kiedy sanatoria były pod kuratelą państwa i dużych zakładów pracy minęły bezpowrotnie. Teraz należą do osób prywatnych i spółek wszelakich. Rządzi pieniądz i prawa rynku.
Mrozen , ja nie wątpię w uciążliwość przy remontach , współczuję
W trakcie mojego pobytu jedzenie nie było złe , przyjęcie (moje) było po 8 , a pokój dostałam ok 11 (chyba , o ile pamięć mnie nie myli).
Oficjalnie przyjęcia oczywiście od 14.
Bibi, wszystko jest do przeżycia, ale zorganizowanie kapitalnego remontu obiektu na żywym organizmie to wielka przesada. Moim skromnym zdaniem taki obiekt powinien być wyłączony z użytkowania. Po drugie to poszpitalne i SPA funkcjonowały normalnie. W A3 w którym byłem ja na 3 piętrze, to jest i stołówka i gabinety i pokoje kuracjuszy. Normalnie ruch jak w Paryżu na wsi a nad głową na 4 piętrze remont z wyburzaniem wszystkich ścian i zsypywanie tego gruzu przez okno zsypem rurowym prosto na patio. Szkoda że nie potrafię zamieścić tych zdjęć na forum bo to z gruntu by wyjaśniło to o czym piszę. Zrazili mnie i nie tylko mnie do siebie totalnie. Ja wiem że teraz warunki mieszkaniowe, patio i urządzenie zieleni jest cacy, ale ja za skarby świata już tam nie pojadę. Do tego jeszcze luty, ciemno, zimno raz deszcz a raz śnieg i zero słońca. Siedziałem w pokoju w słuchawkach i drwiłem sam z siebie że na tym oddziale reumatologii jestem i nie mogę wrócić do domu. Dużo kuracjuszy chorych i ja też przeziębiony mocno po tych mokrych zabiegach. Tak że bez złośliwości nic dobrego nie mam do wspominania. Takie drobiazgi jak kuchnia i fochy obsługi to pikuś, pełen szacunek dla pań sprzątających które te brudy i kurz musiały cały dzień mopami sprzątać. A już jak miała przyjechać wizytacja NFZ z Kuj Pom to szczyt hipokryzji, te dziewczyny chyba cały dzień i noc sprzątały to 4 piętro przed ich wizytą i akurat jechałem z nimi z parteru na 3 piętro a one na 4te. Pani menadzer z Kujawiaka i dwie Panie urzędniczki z teczuszkami pod pachą a ta im tłumaczy jakie to warunki my kuracjusze mamy dobre i nieuciążliwe. Do dzisiaj nie mogę sobie wybaczyc że się nie odezwałem, ale ta zadra do dzisiaj mnie gniecie.