Przechodzących w sanatorium na zabiegi lub posiłek.
Idą prosto czy krzywo ?
I co o nich myślimy ?






nula pisze: 21 lut 2026 01:20 Zgodzę się z Kruszynką.
Jeżeli ktoś akurat jest w takim momencie życia, że chce " skoczyć w bok" to zrobi to bez względu na miejsce i czas.
Widywałam na własne oczy jak potrafią zachowywać się kobiety samotne ( wdowy, wolne) w otoczeniu mężczyzn. Oczywiście nie generalizuję.
W towarzystwie innych kobiet przedstawiają siebie jako ofiary nieudanych związków, które już nie potrzebują do życia mężczyzny, głoszą, że są samowystarczalne, a "facet to zło wcielone ". Natomiast gdy tylko nadarza się okazja i znajdują się w grupie mężczyzn - coś się w nich odpala. Zwłaszcza gdy wspomagają się procentami.
Gdy taka kobieta upatrzy sobie "zdobycz" , nie przebiera w środkach. Np. nie zawaha się rozdzielić tańczącej pary, aby uwiesić się na szyi mężczyzny. Nie zważając na zdegustowane otoczenie - bez zahamowań wykonuje dwuznaczne gesty, prowokuje..
Mimika jego twarzy woła " ratunku!".
Jak w tym momencie oceniają tę panią inni panowie? Ich wymowne spojrzenia mówią same za siebie.
Obserwuje się, że niektórym z tych mężczyzn nie zawsze przeszkadza takie "podanie się na tacy".
Muszę ,bo się uduszę![]()
I coś dodać do koleżanki postu?
Zapewne przykład podany przez Nulę pokazal ,że może jednak pewne
zasady są zawsze w cenie ,te wpojone nam choćby w młodości,
a ich brak no cóż....![]()
Każdy przecież może powiadają.
Osobiście ,nie uszczęśliwiam pana kuracjusza ,nie odmawiając
by jemu bylo miło![]()
Nie interesuje mnie jego opinia i ogółu.
Dlatego jestem daleko od śmiesznie i płytko
pojętej integracji ,cokolwiek to dla ogółu znaczy![]()
Odmawiam częstojak chcę i kiedy chcę .
No i wyznaję zasadę, że wpojone dobre zasady warto pielęgnować.

