To pomachaj czymkolwiek.
W lesie odczuwalnie chłodniej niż na nasłonecznionej, otwartej przestrzeni. Gdzieniegdzie widoczny jest jeszcze lód.

Kocyk zgubiony na kuligu, wciąż niemożliwy do zabrania. Najpierw był przemarznięty w śniegu, teraz wciśnięty w ziemię i nadal sztywny.
Takie okazy jak na Twojej fotce w ubiegłym roku były koło domu.

Ciekawe czy w tym roku się też pokażą?

One lubią zrębki z kory, trzeba by na miejsce po wycince drzew się udać. Kiedyś właśnie w takiej okolicy kilka znalazłam.
Dzisiaj był inny okaz /
Wrażliwi i brzydliwi nie otwierać linku!
https://www.facebook.com/share/1CWPEAVTdx/
Tego się nie zje

, ale dla mnie taki trop to radość.

Już drugi raz w pobliżu domu widziałam takie ślady bytności wilków. Wiem od leśników, że żyją na tym terenie dwie wilcze rodziny. Niestety nigdy nie udało mi się żadnego zobaczyć, a marzę o tym. Ani też, o dziwo, nie słychać ich wycia. Za to ostatnio wieczorami pod oknem namiętnie szczeka kozioł i pohukują sowy. Ogólnie w lesie robi się coraz głośniej, ale to ten przyjemny i wyczekiwany hałas.
Jeśli chodzi o inne wiosenne zwiastunie to /
Wrażliwi na wulgaryzmy niech nie wchodzą w link!
https://youtube.com/shorts/Wq5XwDT63Nk? ... ffYBeVW-ow
oraz
https://youtube.com/shorts/Cvs2SO43iZU? ... MzNEEsoJ9X
Życzę, że Twój spacer będzie równie owocny.
