Śmiejcie sie smiejcie

.. a ja , tyle co weszłam do Parku Zdrojowego , a jakiś fruwaniec zrobił sobie ze mnie ubikację
Atinko , szczęściem jest to , że w poniedziałek z rana opuszczam to śmierdzace uzdrowisko
Czytałam o tym ptactwie , ale nie myslałam , że aż tak .... Park piękny , ale dla ptactwa , nie dla ludzi

kuracjusze zniesmaczeni opuszczają park
Wiem juz , że Busko nie dla mnie ... ten wszechobecny smród siary

przyjaciółka jest w Krystynie ... a Jej znajomi we Włókniarzu ... szybciej wyszłam z tych obiektów niż weszłam .. w Marconim podobno jest jeszcze gorzej

tam jest podobno największe stężenie siary ... nie odważę sie tego sprawdzić
