To akurat nie od szczęścia zależało

....... w poniedziałek przygotowują i mają zamknięte. Zmyliła mnie wczoraj na wpół zasunięta roleta. Dzisiaj już wszystko ok. i jeden już w zamrażalce dojrzewa

. Jak nie było kartki, to pewnie sytuacja awaryjna...... piekarz miał szewski poniedziałek

.
Dzisiaj dwa razy do wanny wchodziłem..... tak się ze mnie lało

. Na szczęście sytuacja pod kontrolą........ cieknięcie ustało

.
Dobrze że wiaterek zaczął też przy ziemi wiać

. Wyż z niżem od północy się ścierają, to u Ciebie wcześniejsze objawy

.