Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Witam.
Ala pod koniec maja (po ostatnim spotkaniu) napisała : "Kołobrzeg płacze za Wami .... " cóż może trzeba by przestał ??? Tak, już wiadomo, że w ostatnim tygodniu będą rożne uroczystości..... nie tylko Andrzejki .....i kilka osób z forum będzie i spotkanie też będzie i to pewnie nie jedno
Nie zamykamy się i jeśli ktoś chętny , życzliwy i z uśmiechem zapraszamy. Kontakt na pw
Kołobrzeg...po siarczystych mrozach....w deszczu....ale to nie przeszkadza aby podczas pobytów się spotkać.
Nina 11 dziękuję za miłą niespodziankę w klimatycznym lokalu
Wszystkim życze...nim nadejdzie ta właściwa .....wiosny w sercach .
Załączniki
IMG_20260222_181235.jpg (44.4 KiB) Przejrzano 3916 razy
Piękne są takie spotkania -spontaniczne i niezwykle ciepłe - dziękuję Alka bardzo bardzo, a zimowa herbatka smakowała niesamowicie. Ja na chwilę w Ko-gu - aby trochę podładować "akumulatory" - czekam na słoneczko. Pozdrawiam - Nina
Załączniki
IMG-20260222-WA0015(1).jpg (52.1 KiB) Przejrzano 3867 razy
Marzenko Krzysiu też dziękuję za miłe spotkanie...Było Proseco w oknie w jednym szkle coby nie dzielic gdy słoneczko wolało o spacer....i było Mohito w Caffe Venezia...z hasłem...do kolejnego zobaczenia
Takie...znajomości sobie cenię...
Zbyszku..za szybko wyjechałeś...pozdrawiam.
alka50+ dzięki za pozdrowienia.
Zjechałem równo po 2 miesiącach pobytu w Mrzeżynie, a właśnie dzisiaj zaliczyłem badanie wysiłkowe u kardiologa i teraz jestem spokojniejszy o swoje serce.
Powiem, że już miałem dosyć w Mrzeżynie jeżdżących po chodnikach rowerzystów i wczasowiczów prowadzających swoje pieski, bo było tych piesków bardzo dużo. Siedząc na ławce trzeba było uważać, żeby nie lizały obuwia, a nie daj boże osikać.
Przed rowerzystami trzeba znowu chować nogi pod ławką, żeby ci nie przejechali po stopach - masakra. Walczyłem z nimi, ale to już nie na moje nerwy.
Jednym słowem już nigdy nie pojadę nad morze w wakacje, bo to porażka.
Z Marzenką rozmawiałem telefonicznie.
Wczoraj spotykaliśmy się ponownie z Alą.
Super, bardzo miłe spotkanie ze wspomnieniami z maja w Ciechu
Wczorajsze spotkanie jak to bywa uwiecznione fotkami. i do następnego
Alu dziękujemy za i Kołobrzeg