Jestem i ja ... nieco spóźniona na kawkę ... wyjazd na grubsze zakupy ... małż ma walne , jak nic cZa Go było wykorzystać

poza tym jest po wypłacie
Co pichcicie ? bo ja gulasz z kaszą i buraczkami ze swojego zbioru ... tzn . z tego co mi sarenka nie zjadła
Pogoda marzenie

Wam tez takiej życzę
....
– Słyszałam, że wyszłaś za mąż za malarza abstrakcjonistę. Jak się wam wiedzie ?
– Świetnie ! On maluje obrazy, a ja gotuję obiady. Potem zgadujemy: ja – co on namalował, a on – co ja ugotowałam.
Młoda żona przygotowuje udziec cielęcy, ale przed włożeniem go do piekarnika odcina kawałek.
– Dlaczego to robisz ? – pyta mąż.
– Bo tak zawsze robiła moja mama.
Dociekliwy małżonek pyta więc teściową o powody odcinania części udźca.
– Nie wiem dlaczego – mówi teściowa – ale tak zawsze robiła moja mama.
Po chwili wszyscy idą do babci, a ta mówi:
– Nie wiem dlaczego robi to twoja żona, nie wiem dlaczego robi to moja córka, ale ja tak robiłam, bo udziec nigdy nie mieścił się do mojego piekarnika.
ot , babcine przepisy