Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Planujesz wyjazd do sanatorium? Wyjeżdżasz do sanatorium, szpitala, chcesz się umówić z kimś kto również wyjeżdża w to samo miejsce w podobnym terminie? Chcesz dowiedzieć się co zabrać lub jak było? Tu możesz nawiązać kontakt.
no coz, jakie góry tacy górale:) jedzenie raczej sie poprawiło takze juz nie trzeba po posiłku biegac do sklepu. zabiegi jakos się poustawiały takze jakos leci.Dobrze że wszystkie zabiegi są na miejscu i nie trzeba biegać po mieście. a Muszyna? malutkie miasteczko i nie ma zbyt wiele atrakcji. ja lubie zajrzeć do Rzymu na piwko i oscypki z żurawiną
dla nieco starszych kuracjuszy sporym utrapieniem jest ciągle psująca się winda , co kilka dni cos szwankuje.i jesli jest to normalny dzien to szybko naprawiają , gorzej jesli to w weekend sie zdarzy to do pn po schodach biegac
zdecydowanie pozytywne są widoki . właśnie wrócilem z wędrówki po okolicznych górkach . widok na ośnieżone tatry w oddali - bezcenny szlak łatwy , poradzi sobie każdy o w miare normalnej sprawności ruchowej:)
a pan Włodek KO-wiec to w ogole ponizej krytyki... na koniec turnusu nawet "do widzenia" nie powiedzał
... ale ze to dla pan z kuchni wielkie brawa bo nic dla nich nie było trudnego... brakuje dzemu, prosze bardzo. zawsze miłe i uśmiechniete
Ło matko- to Włodek jeszcze tam "funkcjonuje"??? Ja miałam z tym panem spiecie i to ostre. Robił fotki (z wycieczek i zabaw) komu i jak popadnie potem wywieszał je na korytarzu do sprzedaży. Jak zobaczylam na nich siebie to sie wściekłam. Nie wyraziłam zgody na fotografowanie siebie a tym bardziej na upublicznianie mnie na jakiejs jego "wystawce" Wyraziłam to w dość stanowczy sposób. Usunął zdjęcia z korytarza.
Myślałam,ze już tam nie pracuje, ale chyba facet nie do ruszenia....