Anegdoty
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 2 razy
Re: Anegdoty
Kiedy go zapytano, dlaczego pije kawę w ten sposób, odpowiedział:
Jeżeli w filiżance nie ma mleka ani cukru, to znaczy,że jest w niej więcej kawy.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58952
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Anegdoty
- Bardzo mi przykro, panie Balzac, ale pan wydawca dzisiaj nie przyjmuje.
- To nic - odpowiedział Balzac - najważniejsze, żeby dawał.
-
forumowicz
Re: Anegdoty
to tak trochę trąci paragrafem 22
"Pewnego razu Mieczysław Karłowicz wybrał się na ryby, łowił jednak w głuchym ustroniu, gdyż nie posiadał urzędowego zezwolenia. Nagle jak spod ziemi wyrasta strażnik i surowym tonem pyta:
- Jakim prawem łowi pan tutaj pstrągi?
- Mój przyjacielu - odpowiada Karłowicz z niezmąconym spokojem - czynię tak pod nakazem nieodpartej przemocy niezgłębionego, intuicyjnego geniuszu ludzkiego nad upośledzoną nędzną kreaturą.
- Wybaczy pan - mówi zmieszany strażnik, zdejmując czapkę i kłaniając się nisko - ale kto by tam znał te wszystkie nowe zarządzenia."
-
forumowicz
Re: Anegdoty
"Pewnego razu do Tomasza Manna przyszedł poczatkujący pisarz.
Przeczytał Mannowi kilka swoich utworów i poprosił go o ocenę.
- Powinien pan dużo czytać - powiedział Tomasz Mann. - Czytać, czytać, jak najwięcej czytać.
- Dlaczego?
- Jeśli pan będzie dużo czytać, to nie będzie pan miał czasu na pisanie - odpowiedział Mann."
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58952
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Anegdoty
- Oddam panu swoje myśli, duszę i serce!
- Chętnie przyjmę - z uśmiechem odpowiedział poeta. - Maleńkie podarki wstyd odrzucać.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58952
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Anegdoty
Został sobą...
Zabawne anegdoty o papieżu i jego poczuciu humoru krążyły, jeszcze zanim został głową Kościoła. Naturalność, skromność i prostota cechowały jego zachowanie także po 1978r. Jan Paweł II po prostu pozostał sobą - człowiekiem otwartym na innych, skorym do inteligentnych, autoironicznych, a czasem nawet złośliwych żartów.
Samokrytyka...
Kiedy arcybiskup Wojtyła przyjechał na pogrzeb sufragana częstochowskiego. Witając się ze zgromadzonymi biskupami, pominął jakoś biskupa z Siedlec. Rychło jednak się spostrzegł, wrócił, podszedł do pominiętego i powiedział po prostu: "Świnia jestem, nie przywitałem księdza biskupa".
Skromność...
A tak biskup Pieronek wspominał wizytę kardynała w podhalańskiej parafii: - Wita go góralka: - Eminencyjo, najprzystojniejszy księże kardynale. A Wojtyła: - No, coś w tym jest.
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26497
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
Re: Anegdoty
wzial kolegów po fachu i opwiadał absurdalne najśmieszniejsze historie z życia polskich mediów .
Zdradza przed kim i dlaczego Aleksander Kwaśniewski uciekał przez okno po drabinie ,jak brzmi Tomasz Lis gdy wydaje
mu się ze nikt go nie słyszy ,w jakich okolicznosciach największe gwiazdy dzieńnikarstwa puszczały soczyste wiązki na antenie .
I kto udawał że jest papieżem .Całkiem skutecznie przy okazji święta dowie się wreszcie ,kim jest rurek cichy bohater z TVN
Z NETU
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 2 razy
Re: Anegdoty
Widzicie, telegraf jest rodzajem bardzo, bardzo długiego kota.
Naciskacie jego ogon w Nowym Yorku, a jego głowa miauczy w Los Angeles.
Rozumiecie? I radio działa na tej samej zasadzie: wysyłacie sygnały stąd,
a odbierają je tam. Jedyną różnicą jest to że nie ma kota.
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4611
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Anegdoty
Rodząca kobieta została za późno zabrana do szpitala i poród trzeba było
odbierać na szpitalnym parkingu. Poród się udał, jednak kobieta aż
rozpłakała się ze wstydu.
- Niech się pani nie martwi, dwa lata temu mieliśmy tu kobietę, która
musiała urodzić w szpitalnej windzie - pociesza ją pielęgniarka.
- To też byłam ja !!! - rozpłakała się jeszcze głośniej kobieta.
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4611
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Anegdoty
Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu.
Powiedziała: chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki
wciągu 3 sekund. Wobec tego kupiłem jej wagę.
I wtedy zaczęła się awantura
