- Wiesz co, Stefan - mówi z politowaniem - ja muszę, ale ty?!
Dobry żart jest tynfa wart
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4610
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Mąż wraca do domu i zastaje swoją żonę w łóżku z przyjacielem.
- Wiesz co, Stefan - mówi z politowaniem - ja muszę, ale ty?!

- Wiesz co, Stefan - mówi z politowaniem - ja muszę, ale ty?!
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4610
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Właściciel warzywniaka skarży się przyjacielowi:
- Przychodzą do sklepu, dotykają, obmacują towar, ale niczego nie kupują.
- A co ja mam powiedzieć? - macha ręką zrezygnowany przyjaciel. - Ja mam cztery córki.

- Przychodzą do sklepu, dotykają, obmacują towar, ale niczego nie kupują.
- A co ja mam powiedzieć? - macha ręką zrezygnowany przyjaciel. - Ja mam cztery córki.
- Nutka
- Przyjaciel forum

- Posty: 32450
- Na forum od: 20 lut 2015 19:53
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 29 razy
- Podziękowano: 6 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega głos:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?!
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:
- W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać drugą ręką.
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega głos:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?!
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:
- W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać drugą ręką.
