Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Planujesz wyjazd do sanatorium? Wyjeżdżasz do sanatorium, szpitala, chcesz się umówić z kimś kto również wyjeżdża w to samo miejsce w podobnym terminie? Chcesz dowiedzieć się co zabrać lub jak było? Tu możesz nawiązać kontakt.
kapsel pisze:Witam Gotowa i zestresowana,jakbym na ścięcie jechała Dzięki za wszystkie wiadomości, ,,stokrotka'' wiesz coś więcej na temat tego''DANIELA''.
Pozdrawiam serdecznie
Kapsel teraz moje info juz zbędne bo jesteś na miejscu.Byłam w Kosie i Orliku to niedaleko Daniela.Więcej było wdrapywania się pod górkę niż do Daniela.Wtedy Daniel (w roku ubiegłym)byl przed remontem.Tylko przechodziłam obok, skracając sobie drogę do centrum Ustronia.
Skąd jechałaś do Ustronia ? masz daleko?
Kapsel może teraz Ty na gorąco opowiesz nam jak jest w Danielu? Jesteś już na miejscu i zapewne już się oswoiłaś z Ustroniem.Jakie zabiegi Ci zafundowali?
Witam Nie mogę nic na bieżąco pisać nie ma Wi-Fi w pokojach jest bardzo zimno i w pokojach i na dworze więc spacery odpadają. Zajęć mnóstwo wszystkie na zasadzie terapii,żadne masarze czy basen.Jedzenie w miarę niektórzy na rzeka ją ją na co dzień mało jem,więc wystarcza Nie taki diabeł straszny jak go malują, zobaczymy jak dalej. Pozdrawia serdecznie.
kapsel pisze:Witam Nie mogę nic na bieżąco pisać nie ma Wi-Fi w pokojach jest bardzo zimno i w pokojach i na dworze więc spacery odpadają. Zajęć mnóstwo wszystkie na zasadzie terapii,żadne masarze czy basen.Jedzenie w miarę niektórzy na rzeka ją ją na co dzień mało jem,więc wystarcza Nie taki diabeł straszny jak go malują, zobaczymy jak dalej. Pozdrawia serdecznie.
Myślę,że w chłodne dni też można spacerować wszak i w zimę się ruszamy z domu. Masz okazję ku temu by pozwiedzać i powdychać świeże powietrze. Będzie dobrze. Baw się dobrze,rehabilituj i tańcz na parkietach hi hi . Jak towarzystwo?
Pozdrawiam
Betinko naszej koleżance zapewne dobrze się wiedzie gdyby było inaczej....częściej by tu zaglądała i dobrze później nam opisze pozdrawiam Cię cieplutko
Jestem już w domku.Szybko minęło te 3tyg.Powiem tak jako ośrodek dużo mu jeszcze brakuje do sanatorium.Rzeczywiście jeden huk i warkot wiertarek,jedzenie niekiedy porażka (jajka na twardo do ziemniaków hit) porcje niewielkie brak warzyw trzeba przychodzić ze swoimi,sprzątanie w pokojach niby co 2 dni'koszmar'w ostatnim tyg nie było nawet ręczników na wymianę. Najlepsze dla mnie byly wszystkie zajęcia,terapie terapeuci wspaniali dużo dobrego wynioslam z tych zajęć, ale w końcu pojechałam pod leczyć psychikę. Ludzie wspaniali ,miasto piękne ,widoki wędrówki w góry w wolne dni.Brakowało na miejscu innych zabiegów'na baseny i inne atrakcje trochę daleko ale dalysmy radę bo tylko moglysmy 2 razy w tyg pomimo warunków będę mile wspominać pobyt wśród ludzi którzy bardzo rozumieli siebie nawzajem.