Tak się zastanawiam, dlaczego wcześniej nie trafiłam na ten temat

ale przeczytałam od deski do deski. Nie będę się powtarzać, bo wszystko tu napisaliście, wspomnę jedynie, że w czasie moich kilku pobytów w sanatoriach miałam różne, inne od siebie współspaczki

raz było lepiej, raz ciut gorzej

ale zawsze potrafiłyśmy nie zamęczać się nawzajem jeśli nie we wszystkim było nam po drodze. Przecież współlokator nie jest nam przypisany na 24 godziny......Po moich pobytach zostały miłe wspomnienia, chyba mam szczęście

Ale zawsze przed kolejnym wyjazdem zastanawiam się kogo będę miała w pokoju

teraz wyjeżdżam w lipcu i już wiem z kim będę mieszkać

wstępne ustalenia już poczyniłyśmy

i wierzę, że będzie dobrze

pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego wieczoru
