Aspołeczne zachowania w sanatorium
- jan19557
- Przyjaciel forum

- Posty: 7787
- Na forum od: 15 sie 2012 13:01
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 22
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
-
forumowicz
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
Droga Peonio, nasza kultura i dobre wychowanie są obce takim osobnikom, które Chetny nazwał Burakami. Buracwo, to po prostu brak kultury i tzw. kindersztuby, czyli dobrych manier w różnych okolicznościach. Mimo, że naprawdę jestem cierpliwa, nie sądzę, aby z powodu jakiegoś (jak zwał, tak zwał) BURAKA, ŻARŁOKA, EGOISTY, PROSTAKA, CHAMA itp. mieć dyskomfort albo dylemat, czy przypadkiem nie urażę swoją uwagą EGO danego osobnika, bulwersującego większość swoim zachowaniem. Tutaj naprawdę kłania się ASERTYWNOŚĆ. Trzeba dbać o swoje (i nie tylko swoje, ale i bardziej bezradnych osób) dobre samopoczucie. Zawsze byłam adwokatem słabszych, którzy nie potrafią upomnieć się o swoje, więc popieram Chetnego. I na pewno nikt nie zarzuci mi braku kultury tylko dlatego, że potrafię być ASERTYWNA. Pozdrawiam i mam nadzieję, że nie spotkasz podczas kuracji żadnego BURAKA.peonia56 pisze:Najmocniej przepraszam, jeśli drugiego człowieka nazywamy burakiem, TO KIM MY JESTEŚMYkultura i wychowanie poszła w las
- sabe50
- Super Kuracjusz

- Posty: 912
- Na forum od: 18 kwie 2014 05:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
--- chetny - bez obrazy - mam nadzieję że nie będziesz w najbliższym czasie w Krynicy - oby --pozdrawiam
-
forumowicz
-
forumowicz
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
-
forumowicz
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25171
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 28 razy
- Podziękowano: 26 razy
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
Czy zastanawialiśmy się dlaczego ludzie robią to co robią i dlaczego mimo, że wiedzą, że są burakami to i tak robią to co robią?
Przyczyna tego tkwi w tym , że większa część buraków za wszelką cenę unika zmian w swoim życiu.
Wszystkie ich problemy wciąż się powtarzają i powtarzać się będą.....to tak zwana niereformowalność
Oj jest to niezwykle uciążliwa przypadłość, związana z zawziętością i nieustępliwością.
Na swojej drodze w sanatorium raz jedyny spotkałam taką osobę. Gdy mnie zobaczyła(mieszkała na I piętrze)
za wszelką cenę starała się pierwsza dobiegnąć do windy abym ja weszła na piechotę na IV piętro
lub sobie poczekała aż winda wróci na parter.
Takie przyzwyczajenia zostały wypracowane przez lata przez takiego niereformowalnego buraka
Oczywiście są skromni ludziska wychowani w skromnych wręcz warunkach ,
których zachowania można łatwo przewidzieć i przekierować na te prawidłowe tory.
-
forumowicz
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
Droga Peonio, naprawdę sądzisz, że podczas kuracji nie ma nic innego do roboty, jak przeprowadzać analizę przyczyn niekulturalnego zachowania jakiegoś przypadkowego osobnika, czy to przy stole, nie daj Bóg w pokoju, czy na zabiegach, tylko dlatego, aby móc ocenić (negatywnie) jego irytujące zachowaniepeonia56 pisze:Janku jak najbardziej popieram Twój post i poleciłam panu chętnemu aby go ponownie uważnie przeczytałUważam ,że aby oceniać drugiego człowieka należy poznać przyczyny takiego zachowania.Pozdrawiam
Ciekawe, na ile Tobie wystarczyłoby cierpliwości, aby tolerować czyjeś "buractwo"? Całe 21 lub 24 dni
PS. Ja też nie wybieram się w najbliższym czasie do Krynicy, może komuś ulży
- jan19557
- Przyjaciel forum

- Posty: 7787
- Na forum od: 15 sie 2012 13:01
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 22
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
-
forumowicz
Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium
Janku, jest takie powiedzenie : jak ktoś ma miękkie serce, musi mieć twardą d....jan19557 pisze:Każdy ma własną wolę i ma prawo postępować jak mu serce nakazuje. Każdy jest kowalem swego losu ale czasem warto pomyśleć, potrudzić się zanim zdołamy rozwiązać problem ku naszemu zadowoleniu i bez szkody i ujmy dla innych.
