Witaj viva 15.Ty już wszystko wiesz,tylko ze nie rygor wojskowy ale wymogi normalnego szpitala bo on taki jest.To nie jest sanatorium z o rehabilitacji ogólnoustrojowej gdzie możesz do 22 godz. przebywać poza ośrodkiem tylko mały szpital z oddziałem chirurgi i wewnętrznym.Jest jedna sala chyba 8 osobowa

,na piętrze.Na parterze za izbą przyjęć sale 2 i 3 osobowe z łazienką na korytarzu i nowa część ,sale 2 osobowe z łazienkami.Tam są te sławetne dopłaty za szafę ,za tydzień 30 zł.Płaci się też za telewizor[jak chcesz] za czajnik 30 zł. za tydzień na osobę.Jeżeli chcesz sale 2 osobową a w dniu przyjazdu nie ma miejsca zgłaszasz oddziałowej i codziennie przypominasz ,.Wypisy są 2 razy w tygodniu ,tak ,że za 2 dni możesz się przeprowadzić.W pokojach jest rotacja bo pobyty są od 4 tygodni do 6,więc jest zmiana współlokatorów.Musisz wszystko mieć swoje,poczynając od talerzyków ,sztućce,kubek,ręczniki.Dobrze mieć koc bo nie ma żadnego.Na piętrze stołówka,też rotacyjna,gdzie jest miejsce to siadasz,chodzisz ze swoim kubkiem i sztućcami.Śniadanie i kolację przynosiłyśmy sobie do pokoju.Łóżka szpitalne,szafki też szpitalne ale tylko z blatem bez szuflad czy półek

Jedzenie szpitalne,pulpety,pulpety....Od czasu do czasu chodziliśmy na rybkę.Dobrze być w dniu przyjęcia przed 8 rano.Wyjścia na zeszyt

,w sumie w ciągu dnia 3 godziny.Osoby mieszkające blisko wyjeżdżały na przepustki.Poza sezonem wszystko zamknięte wieczorem.Rehabilitacja jak w przychodni,z zabiegów mokrych tylko wirówka rąk i nóg.Do zatoki tylko 5 min.Ja byłam na przełomie maja i czerwca,upał codzienne opalanie

.Po 4 tygodniach wróciłam opalona ,pierwszy raz w życiu.Dla mnie z górek 4 tyg,nad morzem było super pomimo pulpetów,pulpetów... Jadę w tym roku też.Tak było w czerwcu 2016 r. Nina