Nie polecam nikomu puszczać swoich partnerów do sanatorium

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Nie polecam nikomu puszczać swoich partnerów do sanatorium

Post autor: darek »

Felice pisze:No ja obserwując sanatoryjną społeczność w obecnej chwili mogę tylko stwierdzić,że takie durne pisanie powoduje,że w obiektach sa prawie same małżeństwa...bo to nikt nikogo nie chce puścić...
Efekt tego taki ,że na moim turnusie w tej chwili jest 80 małżeństw :shock:
Nigdy nie byłam przeciwna wspólnym wyjazdom,ale teraz to generalnie zrobiły się wczasy rodzinne :?

.. Felice Ty zauważyłaś to TERAZ moze nie zwracałaś na to wcześniej uwagi lub nie przebywałaś w Towarzystwie Kościelnych sory urzędowych małżeństw .Ja pisałem i opisywałem już bardzo dano temu nawet św.P -Selena -mnie ciągle upominała .
Cóz NFZ stał się Mocną podwaliną czy sukcesorem FWP czy raczej Rodzinnych stąd też wydłuzenie niestety kolejek.
Tak każdemu pracującemu czy odprowadzajacemu składki się Należy .
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

puszczać czy nie puszczać swoich partnerów do sanatorium

Post autor: jacky6 »

Na wczasy rodzinne to jeździło się z dziećmi.
:P
A gdyby owe małżeństwa pojechały oddzielnie - to - czy zmniejszyłaby się ilość chętnych czy kuracjuszy ?
...
Czy przeprowadził ktokolwiek badania aby stwierdzić, jak często owi małżonkowie byli wcześniej - także solo w sanatorium ?
..
Z moich wyrywkowych sondaży, obserwacji i wypowiedzi wynika raczej, że wielu z tych kuracjuszy odkładało swoje wyjazdy do sanatorium właśnie na czas przejścia na emeryturę.
...
Wiek owych "rodzinnych" kuracjuszy - już organoleptycznie wskazuje na fakt korzystania z doczesnego wczasowania się będąc na stypendium ZUS.
...
I jeszcze dwie kwestie.
a/ gdyby pojechali oddzielnie - to właśnie w dominujących pokojach dwójkowych mogliby liczyć jedynie na narzekanie współlokatorów / torek a nie na wsparcie tej drugiej połowy ...
b/ kto wie, czy nie jest to ich pierwszy i ostatni wyjazd do sanatorium - bo wcześniej albo nie byli albo byli bardzo dawno - a że ostatni - to już więcej niż pewne - biorąc pod uwagę konieczność teraz już wieloletniego wyczekiwania na następną szansę.
...
Na zakończenie - primo, bez schorzenia - to żaden lekarz nie wystawi skierowania - secundo - czy w wieku emerytalnym można odnotować potencjalnych kuracjuszy w idealnym stanie zdrowia