Paczka z Olecka
Re: Paczka z Olecka
Od rana zdążyłam przypalonymi naleśnikami nakarmić rodzinę, sąsiada śniegiem z samochodu obsypać, pobić w Tesco słoik z musztardą, "głośniej" zwrócić się do teściowej i prawie kopnąć kota... a dzień się jeszcze nie zakończył...
grzeczność dziś jedynie delikatna 
Re: Paczka z Olecka
No tesciową to można wybaczyć. Pewnie nagrabiła.Musztarda z pewnoscią była po terminie .Nalesniki przypalone bo pewnie wyczułaś że ich organizmy węgla potrzebują.Ale na kota wkurzyć się
Te słodkie.kochane cwaniaczki?No tego nie rozumiem.
Ale na szczęście nie kopnęłaś to ok.Wybaczalne.Powinnaś zdecydowanie go jednak przeprosić jakimś pysznym mięskiem.
Re: Paczka z Olecka
To te stworzenie przypuściło na mnie atak i całe szczęście jestem już dawno poza jego zasięgiem bo to taka hiena o dużych oczach i sam chciał sobie wziąć kawałeczek mięska, ale chyba mojego... Dziwię się jak domownicy jeszcze żyją... Nigdy takiego kota nie widziałam... 

