Iwonicz Zdrój - Sanvit

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
kuracjusz amator
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 58
Na forum od: 07 maja 2013 14:07

Re: Iwonicz Zdrój - Sanvit

Post autor: kuracjusz amator »

Byłem w "Sanvicie" w Iwoniczu Zdroju i mam jak najbardziej pozytywne zdanie o tym sanatorium.

Wyżywienie bardzo dobre. Juz na diecie podstawowej człowiek jest syty. Jedzenie urozmaicone. Zupki smaczne i drugie dania też. Jesli komuś mało to zawsze może sobie dolać zupy bo tych nigdy na stole nie brakowało no i rozejrzyjcie się dookoła bo przy sasiednich stołach kobiety sie odchudzaja i sa skore do oddania ziemniaka zanim talerz zostanie postawiony na stole przez kelnerkę :D . Fasolki po bretońsku (na kolacyjkę) się objadłem. Tez była super, taka zedziuśka, ale z duża ilości fasoli i lekko pikantna i dlatego smaczna. Ja takie lubię :mrgreen: . Szkoda, że tylko raz była podana i nie wszyscy chcieli skonsumować. Z korzyścia dla mnie :lol: bo dołożyłem sobie następna porcję :D . Do drugiego dania najcześciej dwie sałatki. Krótko mówiac nikt głodny nie chodził. Do diety pełnej były dodatki: owoce, galaretki lub ciasto, ale nie wszyscy mogli zjeśc to co do obiadu podane i konsumowali później. Nie czułem potrzeby dożywiania się. Podobne odczucia mieli inni kuracjusze.Na stołówce czyściuchno. Często zmieniane były obrusy. Raz zielone, później żółte, pomarańczowe.

Pokoje były typu studio: przedsionek z którego wejście do WC (+umywalka), natrysku (+umywalka) i do pokoi, jedynki i dwuosobowego. W pokojach czesto sprzatane. Wyposażenie skromne, ale wystarczajace. Luksus rozleniwia :P . Może tylko zbyt miekkie materace w użeczkach, ale to info dla chorych z kręgosłupem etc. Na balkonach sznurki ze szczypczykami do wypranej bielizny. Widok na Iwonicz z balkonów lub na drzewa z drugiej strony budynku.

Telewizor za odpłatnościa w pokoju (3 zł/ doba) To minus. Za rezerwację też trzeba zapłacic aż 30 polskich złociszy. To drugi minus. Mogłoby byc troche taniej. Wszak jada tam ludzie chorzy co na leczenie wydaja spore pieniadze. Czajnik miałem w pokoju bez odpłatności.

Na miejscu jest gość od spraw KO. Kompendium wiedzy o okolicy.To jak chodzaca encyklopedia :) . Warto sie z nim udać na wycieczke popołudniowa po okolicy z kijkami. Sa organizowane wieczorki taneczne w tym pierwszy "rozpoznawczy" :D . Jak ktos ma zdrowe nogi to może sie udać na takie balety. Jesli komus mało to w okolicy jest az zanadto miejsc do "parkietoterapii". Pamietac nalezy, że do 22:00 wrocić nalezy do ośrodka. Ponadto ogniska. Kiełbaski sa juz nacięte i gotowe do pieczenia. Póxniej zabawa przy muzyce. Przy budynku jest miejsce na takie imprezy.

Załoganci sa uprzejmi dla ludków tam leczonych. Tak panie zajmujace się sprzataniem jak i panie z recepcji. Badźcie dla nich wyrozumiali kiedy czekacie w kolejce na przyjęcie lub dokonanie opłat bo to stanowisko ma do siebie, że jest za duzo pracy a zbyt mało raczek przy korpusie. Dodatkowo obsługuja mini-bar :shock: .

Zabiegi wykonywane sa solidnie. Kobiety bardziej sa zaangazowane niz meni. Jest jedna pani , nazwalem ja "wiewióreczka" co fajowo prowadziła zajęcia na basenie i na sali ćwiczeń. Pozostale dziewuszki tez sa OK i prowadza w podobny sposób, znaczy sa zaangazowane. Byli też praktykanci. Fajowe sikoreczki angażujace się jak staly personel.

Czasem zaszwankowac może planowanie zabiegów,bo jest sporo ludków, ale w tym przypadku nalezy udac sie do pewnego pana planisty i on zabiegi przeniesie na inny termin. Wskazane z nim lub osobami go zastępujacymi ustalać wszystkie zmiany w terminach zabiegów.

Wokół Iwonicza jest sporo szlaków dla wędrowców, cerkwi, kapliczek, pomników. Szlaki sa źle oznakowane, znaczy malo widoczne bo stara jest farba i nikt tego nie odnawia. Wskazane wedrówki z KO-wcem. Nie wchodźcie w wysoka trawe (czasem jest to nie do unikniecia bo taka jest na ścieżce) , zakładajcie dlugie spodnie bo jest pełno kleszczy i chrońcie sie repelentami. Tego wszędzie duzo, nawet w innych regionach.
W Iwoniczu przy deptaku jest scena a tam organizowane sa wystepy zespołow w weekendy lub w dzień powszedni. Warto posłuchac muzyki na zywo, czasem fajowo graja, że się nie chce odejśc z deptaka. Sam Iwonicz ładniusi, ale... trochę zaniedbany. Baseny odkryte nieczynne, fontanna na deptaku tez nie. Ktoś zapomnial, że jesli się coś poczyni to jeszcze czasem trzeba o rzecz zadbac (np. wymienic deske w ławce kiedy ta jest uszkodzona). Brak gospodarza?!
Wycieczki organizuje biuro turystyczne Omnibus i PTTK. Nikt sie nie bedzie nudził podczas pobytu w Iwoniczu Zdroju.Każdy znajdzie cos dla siebie.Mozna wypoczać nie czyniac nic lub wypoczywac aktywnie.

Generalnie ci co pojada do "Sanvitu", nie powinni narzekać. Pewien kuracjusz był w "Sanvicie" już 6x i zawsze do niego wraca, czasem bez skierowania tylko prywatnie.Zdrowe powietrze, ładna okolica i dobre samopoczucie przyciagaja. Z pewnościa znajda się też niezadowoleni.
Na koniec pobytu możecie wypełnić ankietę i ocenic stopień Waszego zadowolenia, podpowiedzieć co można usprawnić.
Byłem w kilku sanatoriach, ale w tym czułem się najlepiej, działało najsprawniej i to oceniam jak najbardziej pozytywnie. Uprzejma obługa, zabiegi (mnóstwo) na miejscu, basen. Dobrze, jesli przy stoliku zasiadaja osoby z poczuciem humoru i za ściana w pokoju tez takie same. "Śmiechoterapia" to też terapia :lol: .