upierdliwy współlokator w pokoju

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Andrzej1958 pisze: 12 lip 2019 14:32 Bibi, przyznam się bez bicia. To są moje konfabulacje ....... :(
:lol: :lol: i ominęło Cię lanie na kolanie ;) :lol:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22166
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 259 razy
Podziękowano: 138 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

gamlog pisze: 11 lip 2019 21:40 Gieniu w 4 byłam w Iwoniczu w krusie
O tak :D nie wiem , jak na innych piętrach , ale na trzecim , gdzie ja mieszkałam , na końcu korytarza była czwórka ... widok na sanatorium Wisła ... pamiętam te cztery panie .... trzy z nich zdominowały jedną , taką prostą kobietę ze wsi ..... masakra :cry:
gamlog
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 592
Na forum od: 18 gru 2014 10:46
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 9

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: gamlog »

Ja właśnie miszkałam w tym pokoju tylko nie pamiętam 2czy 3 piętro to było :shock: :shock: jejku ale skleroza mieszkałam z koleżanką z forum fajnie było
MaryKate
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 638
Na forum od: 03 gru 2014 13:40
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 9 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: MaryKate »

Hipokryt pisze: 12 lip 2019 14:38
MaryKate pisze: 11 lip 2019 21:42 w Dusznikach w Janie Kazimierzu bud A są jeszcze czwórki :x
A czy ilość miejsc, czyli współlokatoròw ma związek z ich "upierdliwością" :?:
Hipokryt :ilość miejsc w pokoju nie znaczenia tylko są ludzie którzy choćby mieszkali w jedynce i tak będą niezadowoleni , ja wyznaję zasadę zyj i pozwól żyć innym , tylko żeby wszystko miało swoje granice a jakie to każdy sam sobie wyznacza o tych granicach to można nawet doktorat napisać oj ciekawa lektura by była :lol: