jak uważacie
kilka słow z własnego podwórka , przeniesionego z innego tematu ....
.. gdy idę z moja niepełnosprawna siostra za . lub pod rękę , jestem uważany za zboczeńca , który wykorzystać chce niepełnosprawna , młodą dziewczynę , nikt nie zapyta , a każdy osądza ..nie każdy się z tym obnosi na forum
Radzimy sobie po swojemu , nie żądamy , nie wymagamy , nie traktujemy mojej siostry jak Kogoś specjalnego , traktujemy Ją zwyczajnie jak inne dzieci , jak dzieci znajomych i sąsiadów - nie upokarzamy siostry wożąc Ją do Sejmu - Ona jest dla naszej rodziny zwyczajnym , pełnoprawnym członkiem rodziny , nie okazujemy Jej na kazdym kroku Jej choroby , Jej niepełnosprawności , nie wozimy Jej po jakieś głodowe dodatki do Warszawy .. pomagamy sobie w rodzinie jak możemy - najważniejsze , ze mamy siebie , ze możemy liczyć zawsze i we wszystkim na siebie .
Mama we wrześniu jada z siostrą na turnus do Kołobrzegu , a ja z Nimi - a po co


