Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Już zrobiona, zaparzona tylko pić. Zapraszam wszystkich.
Dziś na 12 jadę ostatni raz na rehabilitację więc mogę z wami poranną kawę siorbnąć.
Będzie mi bardzo miło jak ktoś dołączy
Dzień dobry wszystkim
Balbinko spieszę z kawą zapraszam
Dusiu już się usprawiedliwiam: nie było mnie w domu, a jak wróciłam to siostra zadzwoniła i jak co dzień miałyśmy godzinną pogawędkę
O Balbinka też zaparzyła w tym samym czasie to pijemy razem ja jadę na 11.30 jeszcze dziś i jutro. Córka mnie pyta co ja będę robić jak skończę rehabilitację
Faktycznie mój rytm dnia dostosowany był do mamy muszę się przeorganizować.
Nooo..kobietki już są. ..
Piję z Wami kawkę....
Alu..dokładnie tak.Czeka Cię reorganizacja dnia.Albo uciekniesz w prace domowe...albo w hobby..
Ja po śmierci taty którym opiekowałam się tylko miesiąc po operacji nie mogłam sobie znaleźć miejsca.Poszłam w kierunku przepracowywania się. ..Praca w pracy. ..przynoszona robota do domu i praca nocami przy sxtucznym swietle..bez snu i wypoczynku...Proponuję hobby i spacery lepiej...
..
Alu będzie pewnie trudno, poradzisz sobie na wszystko potrzeba czasu. Mój tato leżał w hospicjum, bo mama już nie dawała rady się nim opiekować my pracowaliśmy. Oczywiście mama codziennie jeździła do niego, po śmierci taty musiałam zająć się mamą i wozić ją codziennie na cmentarz, bo ona codziennie chciała jeździć do niego do tego hospicjum. Trochę czasu minęło za nim się oswoiła, przestawiła nie wiem jak to nazwać. Czas potrzebny czas.
Odwiedzam mamę codziennie bo mam blisko i wiem że z czasem będzie lepiej...
Dziewczyny,szkoda, że tak daleko mieszkacie, bo miałabym z kim pogadać i kawkę wypić tak na żywo
Nooo....szkoda Alu....Mi również brakuje takich spotkań w realu.Pisaninie czy gadanie przez tel.to nie to..Fajnie tak zasiąść i bez napinki gadać na całego. .
Ja już po śniadanku łyczek kawy chętnie się z wami napije Alutko ja też szukam koleżanki do spacerow i trafiam na same leniuchy . Dziś dzień chłopaka wszystkiego dobrego dla naszych chłopców