Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Atinko nie rumień się , bardzo dobrze wiecie ...
Z tym odkurzaczem i garami to tylko część prawdy... "wstawaj gary czekają . posprzątać trzeba, nie wyleguj się !!!!"
Ostatnio zmieniony 15 mar 2020 12:47 przez ANDY12345, łącznie zmieniany 1 raz.
Wczoraj miały być u mnie 24 osoby na małym co nieco , były 4 dobrze , że odpowiednio wcześniej ustaliliśmy , że lepiej przełożyć spotkanie na lepsze czasy i nie czekałam z zastawionym stołem było kameralnie
Wprowadzę może nieco smutnego akcentu , ale było to mało przyjemne , gdy dwie koleżanki z mojej wioski wpadały corocznie z życzeniami na kawkę , tak , poza spotkaniem rodzinnym , w tym roku obydwie zadzwoniły
Po południu pouwodze małżonka - swojego , a kto mi zabroni
Od jutra mam dzieci , ale tylko 5 i takie całkiem spore tych co miały u mnie nocować nie będzie
Po południu w lesie panuje wielki spokój.
Miś właśnie robi sobie drzemkę i nagle wyskakuje zając i woła:
- A ja mam sklep i mam w nim wszystko!
No a miś tak sobie myśli:
- Dobra zając, zobaczymy czy masz tam wszystko.
Miś idzie do sklepu zająca i mówi:
- Daj mi dwa kilo nic.
A zając tak myśli i mówi:
- No to chodź tu panie misiu.
I prowadzi misia do piwnicy i się pyta:
- Widzisz coś.
A miś na to:
- Nic.
Na to zając:
- No to bierz dwa kilo i sp.... j!
Gieniu..jesteś skarbnicą dowcipów.
Taki czas niestety mamy Gieniu.Lepiej być ostrożnym teraz a później sobie nadrobić. Również dziś mieliśmy mieć Bożeny i Józefa w domu weselnym.Imprezka wypasiona.Ja dostałam kataru i stanu podgorączkowego i niestety jeszcze w czas przeprosiłam że nie przyjdziemy. Mogli jeszcze zmienić zamówienie.
Wczoraj Krystynka -bliska kuzynka jak dowiedziała się że mam infekcję to sama powiedziała że mnie nie zaprasza. Rozumiem to bardzo dobrze.
Ważne aby przeżyć ten choler-y wirus i zawsze będzie można spotkać się takim gronie.
Także Gieniu...nie smutaj się kochana. Teraz najważniejsze jest przetrwanie.
My tutaj jestesmy pierwsi do odstrzału.Tzw.słabe ogniwa.