Byłaś jedną z pierwszych osób, które mnie ciepło przyjęły na Forum, Twój spokój i mnie się udzielał. Czasem zastanawiałam się czy zbyt emocjonalnie nie reaguję na pewne sytuacje, ale widząc i Twoje wpisy, jakże podobne do moich, miałam pewność, że kroczę dobrą ścieżką.
Miłych dni Basiu i fajnie, że nie zamknęłaś drzwi, że są uchylone. Liczę, że wrócisz


