Jakże Was tu moi mili w takiej przyjemnej kupce zobaczyć fajno. Powiem szczerze , że nic tak dobrze nie robi jak pomalowane paluszki u stóp i mięciutkie pięty. Andy

Ty tylko z drugiej opcji skorzystaj (chociaż taki lila róż można sobie strzelić - widzę miny ludzi na bazarku jak paluchy z sandałów wychyną)
A stolycy Dolnego Śląska nikt oglądać w niedługim czasie może nie zamierza
Obiecałam zdjęcia wstawić a tu czasu brak, niedawno do domku weszłam , standardowo przy garkach stoję

jakby ktoś miał ochotę na rosołek, pieczony schabik i galaretkę drobiową (to już chyba o północy) to serdecznie zapraszam. Acha i pychotny koktajl truskawkowy, mniam..