Cześć i czołem. Kurczę Nutko...tak Cię widzę i wcale ławeczka mi się z babcią nie kojarzy. Kompletnie.
Myślę, że sama znasz siebie najlepiej i wybierzesz coś pod siebie jak każdy z nas.

Nockę przechodziłam, jakieś cholerstwo w lędźwiowy weszło i żyć nie daje

trzeba będzie jedno wiaderko węgla taszczyć a nie dwa ot co.
Pracy trochę przede mną ale to nic.
Pogoda na spacery nie nastraja, chciałoby się puszysty ,czysty śniezek i trochę mroziku, albo wiosnę a nie taką ciapę.
Mam ochotę na placki ziemniaczane to se zrobię.

A teraz pora w piecu napalić, człek zapomina jakim komfortem jest ogrzewanie miejskie.
Super niedzieli bez ułamka złego samopoczucia Wam życzę.