- CAT.jpg (10.22 KiB) Przejrzano 312 razy
Koty nasze kochane :-)
Re: Koty nasze kochane :-)
Cudne te kociska ..te czarne też i one chyba najwięcej myślą ..bo tylko się obudzą to się zastanawiają do kogo iść się połasić a komu przynieść pecha
koleżko a dziś po peronie nie biegał czarny kot
ja się wcale nie śmieję ale jak sobie przypomnę
miłego wieczorku bez czarnego kota ...zresztą nocą ich nie widać
koleżko a dziś po peronie nie biegał czarny kot
ja się wcale nie śmieję ale jak sobie przypomnę
miłego wieczorku bez czarnego kota ...zresztą nocą ich nie widać
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Koty nasze kochane :-)
[ obrazek zewnętrzny ]
z czym skorupka za młodu - się zapozna ..
to i tego na starość nie dozna ...
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
z czym skorupka za młodu - się zapozna ..
to i tego na starość nie dozna ...
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Koty nasze kochane :-)
Koty...któż je zrozumie... chyba tylko drugi kot
... ale ja i tak je kocham
Pokażę Wam historię jednego kotka, którym opiekowałam się w ubiegłym roku na działce...
zresztą zobaczcie...
Urodził się z bardzo chorym oczkiem... postanowiłam mu ulżyć w cierpieniu
...przez kilka tygodni przemywałam, zakraplałam
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
i udało się
kot jest zdrowy, świetnie widzi... musiałam mu tylko znaleźć opiekuna, ponieważ podczas tych moich zabiegów bardzo przywiązał się do człowieka i już nie dałby sobie rady sam na wolności
[ obrazek zewnętrzny ]
i znów się udało... jego nowa pani zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia
wiem, że jest w dobrych rękach, bo odwiedzają nas co jakiś czas
[ obrazek zewnętrzny ]
A to reszta kotów, a raczej ich maleńki wycinek, które przychodzą do nas w odwiedziny, ale przede wszystkim do "stołówki"
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
... potem przynoszą nam z wdzięczności różne prezenty... upolowanego ptaszka lub myszkę, albo żabę...
i na koniec mój Rysio
też kiedyś przez nas przygarnięty i wyleczony ze wszystkich plag świata...prawie nie widzi, ale radzi sobie nieźle...
[ obrazek zewnętrzny ]
Pozdrawiam wszystkich "kociarzy" i nie tylko
Pokażę Wam historię jednego kotka, którym opiekowałam się w ubiegłym roku na działce...
zresztą zobaczcie...
Urodził się z bardzo chorym oczkiem... postanowiłam mu ulżyć w cierpieniu
...przez kilka tygodni przemywałam, zakraplałam
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
i udało się
[ obrazek zewnętrzny ]
i znów się udało... jego nowa pani zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia
wiem, że jest w dobrych rękach, bo odwiedzają nas co jakiś czas
[ obrazek zewnętrzny ]
A to reszta kotów, a raczej ich maleńki wycinek, które przychodzą do nas w odwiedziny, ale przede wszystkim do "stołówki"
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
[ obrazek zewnętrzny ]
... potem przynoszą nam z wdzięczności różne prezenty... upolowanego ptaszka lub myszkę, albo żabę...
i na koniec mój Rysio
[ obrazek zewnętrzny ]
Pozdrawiam wszystkich "kociarzy" i nie tylko
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Koty nasze kochane :-)
Witam
temat raczej damski ale co do zwierzaków to ja po kolejnych pobytach w szpitalu dowiadywałem się że mam w domu nowych lokatorów
i tak z pozycji zero ...dorobiłem się dwóch kotów i psa
bałaganu w domu i wokół niego robią co nie miara-a Marysia-Andrzej musi sprzątać,na początku byłem wściekły-ale teraz nie wyobrażam sobie jak mogłoby ich zabraknąć
mała kotka nie ma jeszcze imienia,kot który zawsze leży przy mnie albo za mną-sprawdza co piszę,pchając się na klawiaturę-nie napiszę jak na niego wołam bo niezbyt ładnie
od jego przyzwyczajeń
pies w dosłownym tłumaczeniu-Bałagan
dokładnie odzwierciedla charakter mojego synusia który go przygarnął
pozdrawiam Kociarzy

- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21263
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Koty nasze kochane :-)
Moim już się chwaliłam.Mam zdjęcie jak Eluni ....w umywalce,leżącego wzdłuż na najcieńszym modelu telewizora,w misce,w blaszce do ciasta......i w 100 tysiącach różniastych dziwnych miejsc 
- basiat
- Przyjaciel forum

- Posty: 11042
- Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Koty nasze kochane :-)
Andrzej, mój kot też mi nie odpuszcza. Siedzi razem ze mną przy komputerze

- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58950
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy

