Strona 2 z 2

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 26 paź 2014 15:01
autor: ewasz
Miło znów Cie diabliczko zobaczyć :lol: :lol:
Fajnie, że spędziłaś miło czas w sanatorium, o mankamentach na szczęście szybko się zapomina :lol: :lol:

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 26 paź 2014 15:05
autor: nika7
Tym bardziej, że towarzystwo miałaś fajne to za rok tylko te dobre rzeczy będziesz pamiętać :lol: :lol:

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 26 paź 2014 15:14
autor: Czarna75
Dziewczyny macie racje!!! Już pamiętam tylko fajnych ludzi z którymi mam stały kontakt, o całej reszcie już zapomniałam!!! :D :D

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 26 paź 2014 15:23
autor: ewasz
:lol: :lol: :lol: tak to właśnie działa ale już nie zaśmiecajmy dziewczynie tematu :)
Możemy pogadać w Dziale "Na każdy temat" :)

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 27 paź 2014 12:22
autor: ciasteczkowa 78
Cześć Czarna75 ja też jadę na ruchową rehabilitację poraz pierwszy, napisz mi co muszę zabrać i jakie zabiegi miałaś, pozdrawiam

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 27 paź 2014 17:49
autor: grazynamackowiak
Czarna 75 super wpis z kuracji zapewne będzię najlepszą autentyczną informacją zapewnie jeszcze ktoś poprosi o informację
dziękujemy pozdrawiam :)

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 29 paź 2014 21:26
autor: Czarna75
ciasteczkowa 78 pisze:Cześć Czarna75 ja też jadę na ruchową rehabilitację poraz pierwszy, napisz mi co muszę zabrać i jakie zabiegi miałaś, pozdrawiam
Witaj!! Wiesz, zabiegi zależą od schorzenia. Ja akurat byłam tam po złamaniu kości udowej.Z zabiegów....hmmm....Basen.....w skrócie w małym baseniku lekki tłumek i rączka do góry, nóżka do góry! :D Ćwiczenia indywidualne ......wchodzisz na sale i....robisz co chcesz! Ćwiczenia indywidualne na sprzęcie....sprzęt super, naprawdę z górnej półki, ale ja z jeszcze nie do końca zrośniętym kopytkiem nie poszalałam na bieżni! Ćwiczenia grupowe....niestety nie było ich dużo, bo one były naprawdę ok, ale.....nie konkretnie na nogę a zwyczajnie pracują na nich wszystkie mięśnie! Niestety trwają krótko...jakieś 15-20 minut. Z zabiegów jeszcze było pole magnetyczne, borowina...w sensie miejscowe okłady i hydromasaż.....tylko, że ta wanna tak sobie masuje! W ostatnim tygodniu była krio komora.Ja akurat nie chciałam się skusić na tą przyjemność......temperatura mnie nie przekonywała!! ;) Teraz co zabrać.....na pewno całą medyczną dokumentacje!! A poza tym....stroje sportowe, tego akurat sporo bo niestety brak pralki!! Nie wiem co jeszcze chciała byś wiedzieć!! Poprostu pytaj a ja postaram się odpowiedzieć! Pozdrawiam!! :D :serce:

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 07 lis 2014 09:27
autor: ciasteczkowa 78
Witam ponawiam temat, nadal szukam transportu do czerniawy, mogę jechac z Kalisza bądź Wrocławia. Dziękuję z góry.

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 18 lis 2014 21:43
autor: fawn
Ja też byłam w Czerniawie, w październiku i to co mogę powiedzieć:
*osobiście dostałam bardzo dużo, bo aż 11 zabiegów (byłam z powodu chorego kręgosłupa), w tym laser, borowinę, kąpiel solankową, gimnastykę grupową na sali i w basenie itd i najlepsze- kriokomorę. 10 zabiegów w kriokomorze dało mi naprawdę niezłego "kopa" energetycznego i z tego co wiem, nie tylko mi, na naszym turnusie byli chętni zostać w komorze więcej, niż regulaminowe 3 minuty :-) zwłaszcza, że można było sobie fajną muzykę ustawić :D na początku to brzmi przerażająco: 3 minuty w temperaturze minus 120 stopni, ale !! to jest zupełnie inne zimno, niż to, które czujemy w listopadowy poranek!! W zasadzie zimna prawie nie czuć, tylko lekkie szczypanie-łaskotanie na skórze a po wyjściu z komory to jakby się zastrzyk z endorfin dostało prosto do mózgu :D potrzebne będą wysokie skarpetki lub podkolanówki- bezuciskowe!!, rękawiczki i opaska lub czapka na głowę oraz maseczka- za 2zł mozna kupić, a do komory wchodzilismy normalnie w majtkach i np. staniku lub topiku sportowym, po 3-4 osoby do kabiny. To były najlepsze zabiegi!! Warto przezwyciężyć swój strach, bo zabiegi komercyjnie są bardzo drogie, a naprawdę dają niezły efekt, ja już bym chciała na kolejne sesje wrócić :D
*fizjoterapeuci- ktoś napisał, że tylko 2 jest kompetentnych :shock: ja miałam do czynienia chyba z każdym terapeutą i o nikim złego słowa nie mogę powiedzieć. Uczynni i uprzejmi, pani Asia super gimnastykę w basenie prowadzi, na samej górze na grupowych jest pani Ania (ćwiczenia grupowe trwają 30 minut, a nie 15-20), która prowadzi bardzo fajne ćwiczenia i wzmacniające i rozciągające grupowe- jak ktoś chce, to może zostać na jedne i drugie, można w basenie dodatkową gimnastykę jeszcze raz zrobić, ogólnie jak ktoś chce ćwiczyć i się ruszać to można naprawdę dużo, mozna skorzystać też z orbitreku i rowerków na 2 piętrze, można tez skorzystać z siłowni w Klinice Młodości.
*jedzenie- obiady naprawdę smaczne, ja byłam na diecie lekkostrawnej i zupy, choć "na wodzie" i samych jarzynach to były bardzo dobre, krupniczek był najlepszy :-) na drugie danie 2-3 surówki, ZAWSZE można było z kuchni poprosić o dokładkę (najlepsza była surówka z kapusty kiszonej). Czasem zdarzały się wpadki pt. sałata polana czyms, co smakowało jako "fix" z torebki, ale z reguły surówki były świeże, domowe, tak samo jak kompoty. I bardzo dobre ziemniaki- sanatorium jakąś dobrą odmianę nabyło :-) Niestety śniadania i kolacje już gorzej, 2 rodzaje wędliny (konserwowa i druga dziwna) i ani pół plasterka ogórka czy pomidora, albo na kolację skrawek sałaty lodowej, a porcją (1 z 5 pieciu zalecanych dziennie) owoca i warzywa na śniadaniu była maluśka gałązka natki pietruszki. Jabłko dostaliśmy tylko raz przez 3 tygodnie, za to pseudo-jogurty "Jogutek" (w składzie odtworzene mleko z proszku, żelatyna i syrop glukozowo-fruktozowy, 59groszy sugerowana cena za maciupkie pudełeczko) było co 3-4 dni. Więc owoce i warzywa ludzie donosili sami. Chleba dość sporo, z lokalnej piekarni, całkiem smaczny. Jeśli się wybieracie na wycieczkę to "suchy prowiant" to po prostu na stole ustawiony talerz z kilkoma plasterkami sera i szynki, trzeba sobie samemu zrobić z chleba kanapki. Ale warto do Pragi pojechać :-)
*pokój miałyśmy malutki, ale czysty i z dużą łazienką :-) niestety pościel przez 3 tyg ta sama (choć można poprosić panie pokojowe o czyste prześcieradło), panie pokojowe co 2-3 dni sprzątają, więc czysto jest, ręczniki w połowie turnusu wymienione.
*czajnik na korytarzu, my miałyśmy obok pokoju
*minusem były bardzo cienkie ściany, wszystko słychać co sąsiedzi robią, a robili różne rzeczy ;-)
*potańcówki w poniedziałki- raz był pan, który grał straszne smęty i kaleczył uszy, ale pozostałe 2 dancingi był inny pan i grał to, co chcieliśmy i przyjemnie się było bawić, we wtorki do Ewy rzeczywiście warto zajrzeć.
*warto zejść w dół do restauracji "Czarny Potok" na genialne pierogi z soczewicą 10zł za 7 wielkich sycących pierogów :-) :-) :-)
*w sklepiku najbliższym od Czerniawy można płacić kartą, aczkolwiek asortyment bardzo podstawowy
*z ośrodka jest darmowy bus do Świeradowa, ale trzeba się zapisać dzień wcześniej, a prawie codziennie po południu coś było: psycholog, badania lekarskie, dietetyk itd.
Ogólnie gdybym miała jechać jeszcze raz do Czerniawy, to jestem 3 razy na TAK :-) oczywiście dużo zależy też od towarzystwa, bo oczywiście były niektóre damessy komentujące negatywnie wszystko i wszystkich dookoła, a wszak to sanatorium, a nie wczasy all inclusive na Bahamach :mrgreen:
Ach, i niektórzy narzekali też na swojego lekarza prowadzącego- ja np. byłam u pani doktor i dostałam dużo zabiegów, jak któryś zabieg mi się nie sprawdził i poprosiłam o zmianę to nie było problemów, a pan dr "szef" raczej nie był chętny na takie zamiany i opis wizyt u niego...koledzy żałowali, że nie nagrali, bo podobno jak z kabaretu "przychodzi facet do lekarza" ;-)

Re: Czerniawa zdrój od 5 stycznia 2015r.

: 09 gru 2014 21:13
autor: ciasteczkowa 78
Witam ponawiam temat może ktoś ma ochotę mnie zabrać po drodze.