Re: Rawar Kołobrzeg luty 2015
: 19 gru 2014 20:09
Czy na prawdę jest tak źle jak opisuje krzysiek23 ?
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
Witaj Lunka i dziękuje ci za słowa otuchyLunka pisze:Wcale nie jest tak żle, zawsze znajdzie się coś super!
W tym wypadku super jest sam pobyt w Kołobrzegu!!! Ja byłam w 2011r na przełomie luty /marzec
i wróciłam zadowolona. Dużo skorzystasz z walorów klimatycznych Kołobrzegu i styczeń wcale w tym nie przeszkadza, chyba, że nie lubisz chodzić.
Spacery po plaży w towarzystwie mew i łabędzi to super kuracja, uwierz mi.
Największym atutem Rawaru jestświetne położenie...przy deptaku, blisko wejscia na molo i plażę
i świetna kuchnia.Bardzo smacznie gotują i każdy obiad kończy się deserem![]()
Wszystkie zabiegi sa na miejscu, ale nie ma basenu, ale sa zabiegi wannowe i wszystkie inne.
Ja chodziłam na basen solankowy do sanatorium po drugiej stronie ulicy...bliziutko i płaciłam 7 zł lub 10 zł
warto, więc zainteresuj się tym.
Kawiarni nigdy tam nie było. Jest wejscie do niedużego holu, w którym po jednej stronie jest Recepcja, a po drugiej stronie 2 duże kanapy, telewizor na ścianie i schody na górę. Pokoje duże, bardzo wygodne, z maciupeńkim TV. tzn.ja mialam dwójkę bardzo wygodną...ale wiem, że są wieloosobowe również.
Jest mnóstwo miejsc na tańce i rózne spotkania w różnych sanatoriach przy deptaku...a grają i tańczą już od godz.15.A wszędzie z Rawaru jest bliziutko!
Kończąc powiem tylko tyle....masz fajne miejsce w pięknym Uzdrowisku nad morzem, z bardzo dobrym dojazdem pociągiem.
JAk załatwisz sobie gimnastykę w basenie (po sąsiedzku) to będzie naprawdę super!
Morze ...to jest to ..uwierz mi...na pewno wrócisz zadowolona...życzę Ci tego![]()
pozdrawiam serdecznie
Dzięki Darek za słowa wiem o tym że choćby jakie wypasione sanatorium było a jak nie ma atmosfery to nic z teko pozdrawiamdarek pisze:Będąc kilkakrotnie gościem Uzdrowiska Kołobrzeg właściciela wspomnianego już basenu solankowego mieszczącego się w Sanatorium Mewa V , kuracjusze z Rawaru korzystali z zabiegów na basenie.
Dodatkowo jak informują inni w/w basen zostanie odciążony przez nowo-wybudowany przy ośrodku Perła Bałtyku.
Jak wiadomo oba kompleksy są własnością Uzdrowiska Kołobrzeg.
Co do opinii dotyczącego owego ośrodka zawsze należy wszystko podzielić przez.
Fakt ośrodek jest mały około 120-140 łożek noclegowych czyli lepszy kontakt z kuracjuszami , kameralny.
Fakt brak jest tam kawiarni czy , ale sam uczestniczyłem na tzw tańcach w Rawarze.
Pamiętaj atmosferę robią ludzie nie personel
Janeczka64 pisze:Właśnie wróciłam z sanatorium "Rawar" w Kołobrzegu. Nie chcę tu nikogo skrzywdzić, jednak uważam,że należy powiedzieć wprost: zabiegi pozostawiają wiele do życzenia.Okrzyczane zabiegi borowinowe to po prostu plastry, dostępne w każdej aptece. A to,że można iść np. na basen do innego ośrodka- wszędzie można. W domu też mogę jeździć na basen... tylko czy po to pojechałam do sanatorium,żeby się przeziębiać przy przejściach z basenu do swojego ośrodka? Poza tym inne ośrodki, nie mające swojego basenu zapewniały pensjonariuszom basen podpisując wewnętrzne umowy, w ramach zabiegów- Rawar nic takiego nie oferował. Jeśli ktoś był zainteresowany, sam musiał szukać. No i Rawar nie ma nawet sali do ćwiczeń. Nie ma też kawiarni ani też innego miejsca spotkań dla uczestników turnusu. Czyli integracji- ZEROOferowano spotkanie zapoznawcze w innym ośrodku- dla osób starszych i mniej sprawnych fizycznie było to b.duże utrudnienie.
Druga sprawą jest winda, która podobno jest. Tylko,że to stanowczo za dużo powiedziane. Bo np. aby dostać się na DRUGIE piętro trzeba wjechać windą na 2, następnie pokonać 1schody, 2 schody, 3 i 4 schody... to się nazywa,że winda w obiekcie JEST. I żeby było jasne- żadnej pomocy przy wnoszeniu walizek oczekiwać nie należy. W końcu co za problem dla osób z chorym kręgosłupem wtargać te walizy na pięterko...
I żeby było jasne- mniej się umęczyłam ciągnąc walizkę z dworca do ośrodka Rawar.
Korytarzyki wąskie, zakrętów "sto tysięcy ", sama się wielokrotnie pogubiłam, a do najstarszych nie należałam. Winda zewnętrzna- po mokrych zabiegach powrót do pokoju zimnymi korytarzami lub tą właśnie zewnętrzną windą. Lekarz to fikcja, naprawdę chorym pisano na karteczkach nazwę syropu, ferwex itp.
I jeszcze jedno- jeden klucz. Dla np. 3 osób. Oczywiście przy wyjściu poza ośrodek to nie problem. Ale już szukanie współlokatorek na bazach zabiegowych często kończyło się fatalnie. Można było się nieźle nalatać po tych schodach.
Podsumowując- gdybym kiedyś znów dostała ten ośrodek, zrobię wszystko co w mojej mocy, aby tam nie pojechać
I żeby było jasne- TAK, wiem ,że mogłam trafić gorzej. Ale lepiej też mogłam trafić. A NFZ zapłacił za mnie tyle samo, co za uczestnika turnusu np. w Arce czy Perle Bałtyku.... Jedyne szczęście,że to wszystko był Kołobrzeg...