Zorro,
oczywiście , że nie kierowałeś swojej refleksji personalnie do mnie , ale wypowiedziałeś sie publicznie, a więc pośrednio do mnie (tak odbieram te nasze wypowiedzi), dlatego odpowiedziałam w taki sposób , a nie inny.
Definicję "depresji" można sobie sprawdzić , zresztą po części została ona przytoczona, tylko jak to wszystko przełożyć na To Forum ?, i czy w ogóle to N-S, jest dobrym polem do polemiki na ten temat - nie wiem , po prostu nie wiem

. Mówisz : przytoczyłem fakty , tylko , że z nich nic nie wynika i nie może wynikać (mam na mysli liczby).
Mam nadzieję , że każdy , a przynajmniej znaczna nasza część społeczeństwa zauwiaża i wie co to jest "ta tajemnicza pani", ale część z nas mówi - co tam wydumka i muchy w nosie.
Mówisz , że obserwowałeś reakcje kolegów- czy to co powiedziałam zgadza się ?, czy jestem w błędzie.
Spójrzmy na nasz ogródek, tutaj gdzie jesteśmy bardzo anonimowi (ukryci pod loginami, awatarami) , sami niejednokrotnie mówimy o sobie jacy jesteśmy, co nas boli i na ciele, i na duchu, mówiąc o tym wprost, ale i przez zamieszczane cytaty, obrazki, kolory, myśli , nawet muzykę.
Nie patrząc - widzimy i czujemy nastroje naszych kolegów.
Depresją się nie zarazimy, ale najbliższe otoczenie bardzo je odczuje (to również ktoś przede mną powiedział), myślę , że mówienie o tym jest potrzebne, ale z jaką częstotliwością , a tutaj powiedziałabym : dwie osoby i trzy zdania

.
Zgadzam się z Twoim zdaniem
"Wyjątkowo trudny i złożony temat..."
pozdrawiam serdecznie
Basia
