Tak, Andrzeju. Podzielam Twoje zdanie, że Krynica ma swój urok o każdej porze roku. Wiem, bywam tam kilka razy w roku, pobyty prywatne kilkudniowe jak również sanatorium. W Mielcu również byłam przed chyba 10 laty, sam pobyt wspominam dość mile, pokój miałam od strony góry, więc mało słońca, ale bardzo przyzwoity,nowe meble i wyposażenie. Jedyne zastrzeżenia wówczas miałam do jakości posiłków, panowie narzekali również na ich minimalizm

A remont deptaka już się skończył, cały bulwar Dietla, fontanna z efektami świetlnymi i dźwiękowymi też robią wrażenie (teraz jeszcze fontanna wyłączona). Szkoda że pijalnia traci swój urok i kuracjuszy "wygonili" na wodę do Starych Łazienek czy też mniejszych pijalni. Ale cóż komercjalizm rządzi. Szkoda też że Orkiestra Zdrojowa nie ma swojego miejsca w odnowionej Pijalni. Pozdrawiam