Strona 2 z 4

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 10 kwie 2015 22:03
autor: Felice
No oczywiście,że Lądecką "Maleńką"
Czyli Jacku jakąś kobietę uszczęśliwiłeś zaproszeniem :)

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 10 kwie 2015 22:32
autor: basiat
Cholerka :roll: :roll: a ja nie mam jeszcze bardzo starych wspomnień z sanatorium........ ;)
Chyba zbyt późno zaczęłam korzystać z takich wyjazdów :? :?

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 10 kwie 2015 22:43
autor: jacky6
Alice pisze:No oczywiście,że Lądecką "Maleńką"
Czyli Jacku jakąś kobietę uszczęśliwiłeś zaproszeniem :)
to było wzajemne "uszczęśliwienie"...
i jak to zwykle bywa - prawie przed samym końcem turnusu...
bo turnus upływał jak flaki z olejem ..
poszedłem na five'a do Kaskady, tak sobie napić się ... herbatki...
no - czasami koniaczku...
wtedy ujrzałem ją, zatańczyliśmy...
zaiskrzyło...
nazajutrz zaowocowało "maleńką"...
kolega mi podpowiedział...
...
wielki był ból z "gaszeniem lampki' za kilka tygodni...
....
ale co zostało - to zostało...

:mrgreen: :ugeek:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 11 kwie 2015 09:21
autor: senta28
Jacku napisz książkę myślę że większość z nas tu z forum z wielką ochotą czeka na takie cudo a ja już proszę o dedykację
" "Romans sanatoryjny" ale kto by to wydrukował...""
ju widzę oczyma wyobraźni wydawnictwa, które będą ją sobie wyrywać kto ją wydrukuje. Pozdrawiam

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 11 kwie 2015 10:38
autor: forumowicz
##

Ja podobnie jak koleżanka , nie mam tak dalekich wspomnień z pobytów sanatoryjnych, ale z przyjemnścią Was czytam i czekam na dalsze "kawałki" :D

pozdrawiam

Basia

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 12 kwie 2015 22:55
autor: rybka
Alice pisze: A kto pamięta Maleńką z czasów "Żyda" ?
"Maleńka" :serce: budzi we mnie bardzo miłe wspomnienia..... tak, to były piękne czasy :) rozmarzyłam się :oops: :? .... tak troszkę :lol: :lol: :lol:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 12 kwie 2015 23:33
autor: jacky6
senta28 pisze:Jacku napisz książkę myślę że większość z nas tu z forum z wielką ochotą czeka na takie cudo a ja już proszę o dedykację
" "Romans sanatoryjny ""
już widzę oczyma wyobraźni wydawnictwa, które będą ją sobie wyrywać kto ją wydrukuje. Pozdrawiam
wyrywać to mogłyby być zagrożone moje ostatnie włosy - ale te na brodzie "ostańce"...
wiadomo dlaczego i przez kogo ... :lol: :lol: :lol:
ale może popróbuję przemycać w kawałkach jakieś mikro wspomnienia...
...
bo w owych starych czasach nie tylko zaskoczeniem być mogło prawie w jednym z pierwszych kawałków tanecznych delikatne ale mocno znaczące wtulenie się i oparcie policzka o policzek...
niby tak niewinne ale jak wiele znaczące...
melodia z owego fajfu jeszcze do dzisiaj mi brzmi w uszach choć dość szybko przestała być radiowym hitem..
mieszkałem wówczas w jednym z tzw. skromnych pensjonatów FWP...
z dwa dni zostałem zaproszony ...
...
do Jubilata - ale do pokoju sąsiada ...
owej Przytulanki...
...
byliśmy w czwórkę....
...
lekko oszołomieni wrażeniami ...
..
dotyk dłoni - czasami przypadkowy - aż porażał - erotyką...
...
sąsiad - bodaj mieszkaniec Litzmanstadt - wkrótce skądś wyczarował flaszkę "klubowej"...
...
nie pamiętam o czym rozmawialiśmy...
myśli były ponad nami...
...
przyciągaliśmy się i za chwilę odpychaliśmy ...
...
prądy kopały ...
...
skojarzyłem sobie, że kilka dni wcześniej chciałem wyjechać z Lądka - tak wiało nudą...
...
qurde - kolejny raz w życiu a okazuje się, że najfajniejsze są ostatnie dni, chwile ...
dlaczego tak jest ?

:mrgreen: :ugeek:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 13 kwie 2015 18:50
autor: forumowicz
W Lądku było też "elitarne" "Piekiełko", a obok fajne kino, gdzie grali dobre filmy.

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 13 kwie 2015 19:03
autor: Atina
"Maleńka" jeszcze w Lądku funkcjonuje?...nigdy jeszcze tam nie byłam :roll:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 13 kwie 2015 19:42
autor: Felice
No niby funkcjonuje....ale chyba nie jest obleganym jak niegdyś lokalem.
Piekiełko? Elitarna i oblegana była "Kaskada". Ale powodzenie lokalu zawsze było w jakiś sposób zależne od turnusu.