##
tak czytam Was i jest mi troszkę głupio , że odpowiedziałam tak : raz , dwa , trzy , a tu pełnymi zdaniami

. Zdecydowanie kobietki mają więcej odwagi, dobrze - na poważnie napiszę .
Specjalnie nie czynię żadnych dodatkowych zabiegów po 50-ce, żyję swoim w miarę normalnym życiem . Od zawsze lubiłam muzykę, teatr, filharmonię, książki , towarzystwo i tak jest teraz. Swój czas dzielę między siebie i bliskich, zachowując przy tym odrobinę egoizmu . Aby mieć w miarę dobrą kondycję jeżdżę na rowerze , latam z kijami , trochę gimnastykuję się , ale towarzysko też się udzielam. Nie gardzę przyjemnościami typu kosmetyczka i czasami pozwalam sobie na luksus w SPA. Korzystam tak jak Wy z wyjazdów sanatoryjnych , staram się nie doszukiwać negatywów, właśnie dlatego żeby nie "ramolić".
Szczęśliwa jestem , że nie mam "ciężkich" chorób , pewnie miałabym inne priorytety, ale te, które mnie polubiły staram się oswoić .
Powiem nieskromnie, że jestem i zawsze byłam pozytywnie nastawiona do ludzi i świata , przeżyłam porażki i dotknęły mnie nieszczęścia i może właśnie to moje odbieranie życia takim jakie jest i to również dało mi siłę . To , że potrafię się sobą zająć i mam tyle zainteresowań ,(taką mam nadzieję) ,będzie procentowało na moją przyszłość .
Na życie nie ma recepty, tak jak nie ma recepty na szczęście , a teraz jeszcze raz powiem to co na początku :
Trzeba żyć, żyć , żyć i kochać
Wszystkim życzę to co dla Was najlepsze
Basia
