Temacik mnie rozbawił ale po głębszym zastanowieniu przypomniałam sobie kiedyś rozmowę z moją babcią od której wiele się nauczyłam ..kiedyś powiedziałam do niej babciu .....Chcę spokoju, ciszy, wytchnienia. Żeby nie było w moim życiu zmartwień, trosk, smutku, nerwów... - wzdychałam i popłakalm się jak małe dziecko a ona mnie przytuliła i powiedziała "to ty nie chcesz żyć ...przecież życie to radości i smutki, różny przebieg zdarzeń, konfrontacja marzeń z rzeczywistością, dążenie do celu, pokonywanie siebie, duma z osiągnięć, łzy wzruszenia, motyle w brzuchu, śmiech, spotkania z ludźmi... dobre i złe dni ..przestań walczyć bo walka to zwycięzcy i pokonani ..zwycięscy później dbają o to co zdobyli i plecami się odwracają od wszystkich a pokonani czują pózniej niesmak do życia ...więc Ty moje dziecko działaj tam gdzie to możliwe a odpuśc to co jest nie do osiągnięcia

oj mądrą miałam babunie to dzięki niej jestem

i zrozumiałam że jakbym chciała tylko spokoju to odebrałabym sobie możliwość przeżycia ekscytujących, radosnych i podniecających chwil w moim życiu....oj chyba ja dziś wskoczyłam na kozetkę ...biedny Jawa
