Strona 2 z 5

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 11:45
autor: Sloneczko
Super :D

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 12:36
autor: Nutka
Mam nadzieję,że i ja nie jestem w żadnym obozie :roll:
Staram się rozmawiać z wszystkimi i w różnych tematach ;)
A to spotkanie wszystkich w centralnej Polsce....świetny pomysł :D
Jestem za :D :kwiat:

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 13:26
autor: agunia3
O rany....a ja tak mało aktywna ostatnio jestem...ale za tych czasów bardziej aktywnych to pisałam tam gdzie mogłam w czymś doradzić no i w tych luźnych, gdzie akurat była jakaś dyskusja a ja też chciałam pogadać. Mam nadzieję, że nadal będę mogła sobie pisać tam gdzie chcę a nie tam gdzie muszę....no i że mnie nikt nie wyrzuci czy przydzieli do jakiegoś obozu albo co.. :(
A spotkania są super :) i choć byłam dopiero na czterech ( o ile mnie pamięć nie myli) to każde miło wspominam, zawsze super atmosfera i cudowni ludzie. Z każdym się pogadało i nie było żadnych grupek. Oczywiście chciałabym więcej, częściej ale nie zawsze jest to możliwe.

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 13:43
autor: jawa 53
Może zaproponuję aktualny temat,dzisiaj przyjmowałem księdza po kolędzie,jak widzicie taką wizytę.
Czy: oczekujecie z radością ,przyjmujecie bo wypada, nie przyjmujecie.
Ja osobiście przyjmuję bo wypada, wnuki chodzą na religię,młodszy idzie do komunii.

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 13:45
autor: Sloneczko
Czyli przyjmujesz bo ..... musisz :?: ;)

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 14:16
autor: Alicja1691
Witam w nowym temacie .
Mam nadzieję , że trochę się rozkręcę , bo nie jestem zbyt rozmowną osobą .
A w temacie "księdza po kolędzie" : jak tylko jestem w danym terminie w domu to przyjmuje . Przyjmuje bo chcę , bo jestem osobą wierzącą . Być może na takie podejście ma wpływ wyniesiony z domu rodzinnego zwyczaj , ale mam nadzieję , że nie robię tego z tzw. przyzwyczajenia . Pozdrawiam :)

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 14:18
autor: Nutka
Kiedyś przyjmowałam bo chciałam..........dzisiaj,.... bo nie wypada ;)
Kiedyś byłam wierzącą i praktykującą katoliczką.....dzisiaj tylko wierzącą.
To za delikatny temat jest Janku,żeby coś więcej powiedzieć ;)

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 14:27
autor: forumowicz
Ciekawe Janie : TEMAT DNIA

Jeśli o mnie chodzi , to przyjmuję bez przymusu.
W zależności jaki mam nastrój i co mi "boli" w kwestii kościelnej , tak prowadzę rozmowy , czasami jestem bardzo dociekliwa. Na tzw Kościół nie daję księdzu, od tego jest bank i forma przelewu, natomiast dla księdza , a to różnie , mam przygotowane dwie wersje finansowe dla tego , którego "lubię" daję więcej , a ten , który mi "podpadnie " obejdzie się smakiem , raz nie dałam nic .
:kwiat:

Re: Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 14:37
autor: eluunia
...na szczęście słońce nie pyta ludzi, czy sobie go życzą... niech to będzie słoneczny temat :)
Dzień dobry wszystkim . :)

Dialogi na cztery nogi

: 13 sty 2016 14:51
autor: jacky6
bo ja w pierwszej chwili przeczytałem tytuł jako:

Dialogi na cztery rogi

i dopiero po chwili skorygowałem odczyt...
Tym nie mniej zadaję nie tylko sobie pytanie - jakie jest źrodło owego tematu ?

:mrgreen: 19 DDE :ugeek: