Witam wszystkich

20 czerwca wróciłam z sanatorium. Zakwaterowana byłam w II pawilonie. Zaznaczę, że nie jestem wymagająca co do mieszkania i wyżywienia. Gotowe i podane, więc nie można narzekać. W pokojach pawilonu II dwuosobowych nie ma lodówek tylko na korytarzu z których ginęły produkty. Od 22-23 godziny pielęgniarka codziennie wchodzi do pokoju i sprawdza czy wszystko jest ok. Są ręczniki mały i duży. W połowie turnusu są wymieniane. Warto ze sobą zabrać więcej ręczników. Na balkonach nie ma suszarek. Sznurków jest mało. Spinaczy nie ma. Lądek i okolica to cudowne miejsce mimo schodów, schodków i schodeczków. Cierpiałam na brak czasu. Większą część dnia wypełniają zabiegi w czterech budynkach. Po zabiegach zwiedzałam okolicę-oczywiście wszystkie górki zaliczyłam. Warto wybrać się na Górę Borówkową-ach te widoki, na Trojak z platformą widokową i zejściem ze skał. Warto też wybrać się na Górę Dzielec. Oczywiście warto też skorzystać z usług biur podróży. Kuracjuszom z ZUS nie wolno jeździć na wycieczki zagraniczne, no chyba że na własną odpowiedzialność

Praga jest piękna, a Skalne Miasto hmm tam trzeba być

Do Wiednia nie pojechałam, ponieważ wyjazd jest o 4 rano, a drzwi są otwierane przed 6. Warto wykupić sobie kąpiele w basenie z wodą termalną w Zdroju Wojciech-cudowna sceneria, super relaks. 30 minut kąpieli kosztuje 20 zł. ale jeśli kupuje się 5 lub więcej w dni powszednie to taki zabieg liczony jest po 10 zł. warto

Z pobytu w Lądku jestem bardzo zadowolona. Polecam
