Strona 2 z 9

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 12 mar 2016 08:46
autor: sztani
serendipity pisze:Darek - myślę, że to o czym piszesz byłoby pomocne, ale na pewno nie jest proste w wykonaniu na tym forum.
Jednak gdybyśmy żyli w kraju, który szanuje zdrowie i życie swoich obywateli, to właśnie takie instytucje jak nfz, zus, krus, które wysyłają ludzi do sanatoriów, miałyby na swojej stronie odpowiednie formularze do wyrażenia swoich opinii przez osoby, które tam były. Ranking stworzyłby się sam. Sanatoria starałyby się, aby do nich kierowano kuracjuszy, w przypadku złych opinii współpraca byłaby wstrzymana. Proste? Jednak tym instytucjom nie zależy na tym. Państwu nie zależy na tym. Dlaczego? Tego nie wiem. (Ale jak nie wiadomo o co chodzi...)
I jeszcze do Teodora: "Poza tym nie wszystko należy tłumaczyć brakiem kasy", ale dużo można wytłumaczyć brakiem klasy.
Kiedyś jadąc z ZUS dostawałem ankietę z kopertą zwrotną razem ze skierowaniem na turnus. nie wiem czemu zaniechano tego zwyczaju. obecnie na odwrotnej stronie skierowania napisane jest co musi zaoferować po przyjeździe ośrodek rehabilitacyjny .Prawie nigdzie tego nie przestrzegają .Wracając do ankiety była ona anonimowa z adresem centrali ZUS.

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 12 mar 2016 11:42
autor: sinobrody
"serendipiti" napisała miedzy innymi tak:
"Jednak gdybyśmy żyli w kraju, który szanuje zdrowie i życie swoich obywateli,"
To prawda, ale prawdą jest także to, że Państwo to właśnie my.

To my w wolnych wyborach wybieramy posłów, którzy następnie tworzą rząd, tworzą ustawy, tworzą nam to państwo i
wybieramy prezydenta, który ma stać na straży demokratycznych zapisów tego Państwa Prawa.

Co się dzieje, jakie mamy Państwo to wszyscy widzimy i niezależnie od sympatii politycznych widzimy, że dzieje się źle.
Gdy jest nieustająca "zadyma", że się tak wyrażę to Państwo nie ma czasu zajmować się takimi przyziemnymi sprawami jak warunki pobytów kuracjuszy w sanatoriach.
Nie mówiąc już o wielu ważniejszych sprawach dotyczących funkcjonowania Państwa.

Państwo nie ma nawet czasu sprawdzić stanu technicznego limuzyny prezydenta i okazuje się, ze to wina Platformy???
Moi drodzy. Jest jak jest, a my, kuracjusze możemy sobie pogdybać jak to być powinno i tyle. :lol:

Mimo wszystko warto jeździć do sanatorów jakie by one nie były.
Raz się trafi lepiej raz gorzej, a czasami trafi się naprawdę super jak w ubiegłym roku przytrafiła mi się Arka w Kołobrzegu. :D

Co mi się przytrafi w przyszłym roku ? Zobaczymy, ale i tak będzie super. Jak zawsze ;)

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 12 mar 2016 18:04
autor: forumowicz
sinobrody pisze:
Moi drodzy. Jest jak jest, a my, kuracjusze możemy sobie pogdybać jak to być powinno i tyle. :lol:

Mimo wszystko warto jeździć do sanatorów jakie by one nie były.
Raz się trafi lepiej raz gorzej, a czasami trafi się naprawdę super jak w ubiegłym roku przytrafiła mi się Arka w Kołobrzegu. :D

Co mi się przytrafi w przyszłym roku ? Zobaczymy, ale i tak będzie super. Jak zawsze ;)
I to jest prawidłowe - moim zdaniem - podejście do tematu . Doskonale wiemy , że praktycznie nie mamy żadnego wpływu , na zmianę sytuacji w sanatoriach . Lepiej się użalać i narzekać , czy po prostu przyjąć przydział , jaki jest . Jak pisze Sinobrody , raz się trafi lepiej , raz gorzej .... :) Nie jestem weteranką , ale tam , gdzie byłam , mówię , że miałam super przydziały i bardzo mile wspominam ośrodki , w których byłam . Chętnie do nich wróciłabym . Może jestem szczęściarą , a może w tym moim odczuciu chodzi o coś zupełnie innego .

Mój mąż opowiadał , jak będąc w Szczawnicy w Papierniku , ręcznikami uszczelniali szczeliny pod oknem , aby śnieg i wiatr nie hulał po pokoju . Pomimo tych i innych tam niedogodnień z uśmiechem wspomina ten pobyt . :) ..... :roll: :o :lol:

" Wszędzie dobrze , gdzie nas nie ma " ..... osoba żyjąca w myśl tego motta , zawsze będzie narzekać . :?

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 15 mar 2016 11:52
autor: forumowicz
sinobrody pisze:To prawda, ale prawdą jest także to, że Państwo to właśnie my.
I to takie Państwo, że ho, ho :shock:

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 15 mar 2016 15:53
autor: sinobrody
Teodor pisze:
sinobrody pisze:To prawda, ale prawdą jest także to, że Państwo to właśnie my.
I to takie Państwo, że ho, ho :shock:
Parafrazując można powiedzieć:

jeżeli Naród, społeczeństwo jest ho, ho to i mamy Państwo ho,ho,
a władze to nawet ho,ho,ho... :lol:

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 15 mar 2016 17:34
autor: darek
Będę powtarzał INTERWENIOWAĆ , INTERWENIOWAĆ ,INTERWENIOWAĆ

Dlaczego Mamy być okradani
Dlaczego mamy mieszkać w warunkach urągających niejednokrotnie godności

MY PŁACIMY za pobyt 21 dniowy około 3 000 złotych
My czekamy na pobyt w przypadku ..śląska nawet i 4 lata
ILE RAZY wyjedzie do sanatorium przeciętny ślązak 2-3 ok 4 razy

Jeżeli godzimy się bo co bo nie chcemy etykiety PIENIACZA w 4 literach to mam
Płacę wymagam

W roku 2002 zrobiłem zadymę w pewnym ośrodku zakwaterowano mnie w budynku gdzie na ponad 30 mężczyzn były 2 oczka podobnie z kobietami
BYŁ 1 SŁOWNIE jeden koedukacyjny prysznic.
A pokojach cuchnęło moczem, okna choc to czerwiec były zabite gwoździami.... TYLKO wszedłem do proponowanego pokoju.
(Ponad 60 ludzi mieszkało w tych warunkach ZGODZILI się ..po kolejnym turnusie rozpoczeto REMONT GENERALNY )
Po bodajże 3 godzinach dostałem w obok budynku wypasiony apartament z atłasową pościelą łazienką w ,której prócz prysznica ,wc był i bidet za ta samą stawkę plus oczywiście TV i lodówka

Dostałem ETYKIETE pieniacz ok
Ja nie czekałem na toaletę 2-3 godziny a znajomi po tygodniu już byli moimi najlepszymi "Przyjaciółmi "
Zazdroscili

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 15 mar 2016 18:36
autor: sinobrody
Hmm. Można oczywiście próbować postępować tak jak "darek", ale...
Zawsze jest tych "ale" całkiem sporo.

Nie wszędzie jest ewentualna możliwość otrzymania "wypasionego apartamentu".

Nie każdy jest pieniaczem jak określił "darek".

Ja bym powiedział inaczej: nie każdy kto jedzie do sanatorium jest przebojowy.
Często są to ludzie starsi, schorowani, zmęczeni życiem i zastaną sytuacją i biorą co dają.
Cieszą się, że w ogóle otrzymali to sanatorium.

Tak drastyczną sytuację jak opisał darek to myślę, że w dzisiejszych czasach to już wyjątki.
Oczywiście można trafić lepiej lub gorzej, ale dopóki NFZ będzie kontraktował takie obiekty to tak będzie.

Kto chce może walczyć. Ja próbowałem raz i przekonałem się, że systemu nikt nie pokona.
"darek" również nic nie zmienił, wywalczył jedynie dla siebie lepsze warunki i to wszystko.
To, że później nastąpił remont to nie zasługa darka, że zrobił awanturę- tak myślę, tylko ten remont był zapewne
wcześniej zaplanowany no to został zrobiony.

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 15 mar 2016 21:13
autor: serendipity
sinobrody pisze:"serendipiti" napisała miedzy innymi tak:
"Jednak gdybyśmy żyli w kraju, który szanuje zdrowie i życie swoich obywateli,"
To prawda, ale prawdą jest także to, że Państwo to właśnie my. (...)
Moi drodzy. Jest jak jest, a my, kuracjusze możemy sobie pogdybać jak to być powinno i tyle. :lol:
Mimo wszystko warto jeździć do sanatorów jakie by one nie były.
Raz się trafi lepiej raz gorzej, a czasami trafi się naprawdę super jak w ubiegłym roku przytrafiła mi się Arka w Kołobrzegu. :D
Co mi się przytrafi w przyszłym roku ? Zobaczymy, ale i tak będzie super. Jak zawsze ;)
Nie zgadzam się z Tobą, w kwestii pogdybania: jeśli warunki nie są dobre koniecznie trzeba interweniować. Jeśli ktoś nie chce oficjalnie, to chociaż tu, na forum, żeby uprzedzić, że nie jest tam gdzieś dobrze.
Za pobyt w sanatorium nfz płaci z naszych podatków, my dopłacamy resztę, więc dlaczego mamy "jeździć do sanatorów jakie by one nie były."?
No nie zgadzam się z tym.

Re: niezadowolenie z pobytu w sanatorium

: 15 mar 2016 21:39
autor: sinobrody
"serendipity" z czym się nie zgaszasz??? Nie zgadzasz się, że mogę mieć własne zdanie?
Przecież napisałem wyraźnie:
Kto chce może walczyć. Ja próbowałem raz i przekonałem się, że systemu nikt nie pokona.
Co innego wymieniać się informacjami na temat warunków pobytowych w poszczególnych sanatoriach, a co innego walczyć z systemem kontraktowania
obiektów przez NFZ.

Masz ochotę walczyć to walcz. Przy okazji podziel się na forum efektami tej swojej walki.
Tylko nie pisz, że np. zrobiłaś awanturę i dali ci lepszy pokój lub, że napisałaś jakąś skargę tylko jaki był efekt tej twojej interwencji
dla ogółu kuracjuszy.
Powtórzę jeszcze raz: nie masz szans na wywalczenie jakiejkolwiek zmiany.
Zmiany uzyskuje się poprzez nacisk, ale nie pojedynczej osoby, ale poprzez znaczące zorganizowane grupy jak np. górnicy lub
chociażby Związek Działkowców.
Załóż stowarzyszenie niezadowolonych kuracjuszy, przebij się do mediów to może coś zyskasz, a tak... może jedynie poprawisz sobie samopoczucie. Bez urazy.

niezadowolenie głodnych z pobytu w sanatorium

: 15 mar 2016 22:08
autor: jacky6
[ obrazek zewnętrzny ]

tylko nie lećcie teraz do lodówki lub najbliższego sklepiku...

:mrgreen: :ugeek: