Bietka pisze:W Rymanowie jest dużo szlaków ale kiepsko oznakowanych, (...)
Bietko jest w tym stwierdzeniu trochę racji. Na niektórych szlakach, znaki już długi czas
nie były odnawiane, a spora ich część została zniszczona przez wycinkę drzew. Mam
wrażenie, że nadleśnictwa nie są zobowiązane do odnawiania usuniętych znaków, a ich
właściciele np. PTTK czy Urzędy Gminne nie są w stanie na bieżąco wszystkiego monitorować.
Bietka pisze:Koleżanka była w Rymanowie i nie poleca zapuszczać się daleko. (...) Pozdrawiam.
Nie należy zawsze dawać wiary innym. Trzeba sprawdzić to samemu. Dla osoby, która często
porusza się po szlakach, zna sposoby ich oznakowania i rozmieszczania na nich znaków, brak
nawet kilku kolejnych znaków nie powinno stanowić problemu dla wędrującego.
Jeszcze zasada, która powinna obowiązywać każdego, kto zapuszcza się na nieznane
szlaki do wędrowania, szczególnie te gdzie większa jego część prowadzi przez tereny zalesione.
Mapa, najlepiej topograficzna o dużej skali np 1:10 000, (1 cm na mapie to 100 m w terenie)
i oczywiście umiejętność jej "czytania". Samo jej posiadanie niewiele daje, jeśli nawet nie
potrafimy jej "zorientować" w terenie z kierunkami świata. Wędrując po nieznanych szlakach
nie rozstaję się z mapą i urządzeniem ze zdjęcia poniżej. To busola, która oprócz wyznaczania
kierunków geograficznych świata pozwala nam na wyznaczanie kierunków marszu (azymutu).

- busola.jpg (6.74 KiB) Przejrzano 1696 razy