
Ja byłam w Dąbkach od 21 kwietnia do 12 maja 2016 r, w DUKACie sanatorium położone w ładnym miejscu. Jest to wysoki budynek 6 piętrowy, Jako kuracjusz z NFZ zostałam zakwaterowana na 1-szym piętrze w pokoju 3 osobowym, w którym powinny być tylko 2 osoby.Dość ciasno mała łazienka. W pokoju telewizor. czajnik trzeba było wypożyczć za 10 zł za 21dni, chociaż na stronie DUKATA było napisane ze jest w pokoju.Za oplata wypozycz sie takze lezak. Recepcjonistki nie sympatyczne, Jak dzwoniłam i pytałam o pokoj 1 osobowy lub 2 osobowy to mowily, ze takich nie ma. Na miejscu okazało się, ze są pokoje 1 osobowe ale chyba tylko dla wybranych osób, podobnie sa pokoje 2 osobowe tzw studio tzn. sa to 2 pokoje, ktore maja wspolna lazienke.Są takze pokoje w nowych pawilonach tzw. 2, ktore maja wlasna lazienke.- ale chyba dla wybrancow. Oczywiscie są jeszcze pokoje apartameny z lodowkami i klimatyzacja ale to na pewno dla wybrancow i ludzi z duza kasa.sa one polozone na wyzszych pietrach z pieknym widokiem na Bałtyk. Sanatorium chyba w zasadzie jest przeznaczone dla dzieci i ich opiekunów,/dziecko nie placi nic. ale opiekun cala kwote 2 500,- za caly pobyt, wiec to sie oplaca DUKATOWI/, a osoba z NFZ spychana jest na plan dalszy i trzeba ja zepchnac do ciasnego pokoju. osoby starsze, ktore chcialy podreperowac swoje zdrowie, jako kuracjusze z NFZ czulysmy sie 5 kategoria. Przez caly pobyt slyszalo sie tylko wrzaski i bieganine tych dzieci szczegolnie dalo sie we znaki na zabiegach. Jedzenie bylo srednie. obok na sali byl stol szwedzki bardziej urozmaicony od naszego jedzenia talerzykowego, ale ogolnie nie mozna narzekac. Byly wycieczki ale dosc drogie jak na kieszen emetyki Jolcia
