Rodzinna znieczulica znak czasów?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8366
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Rodzinna znieczulica znak czasów?

Post autor: darek »

Dobry TEMAT -Kruszynko

Znieczulica pojawiła się w Naszym społeczeństwie wraz z wyścigiem szczurów wśród Młodych trwa to kilka lat.
Opisujesz tutaj przypadek ze szpitala ,ale to dzieje sie nie tylko w Szpitalu dziej się to w Życiu REALNYM.

Wielu Forumowiczów przechodzi na zasłużona emeryturę po przeprowadzeniu lat.
Zauważmy ,że dzis pobory emerytów śa REALNIE niższe niż kilka lat temu
Jakie mamy wskaźniki zarobków
Nikt lub mało osób o tym wspomina

Tak słuzby mundurowe , urzędnicy czy inni z Budżetówki odchodząc nie mają jeszcze tak nisko ,ale ludzie ,którzy pracowali na najniższych stawkach zaszeregowania - Panie Ekspedientki - To JEST TRAGEDIA

A Każda Babcia czy dziadek będąc na Emeryturze NIE kupi Leków , Nie Kupi artykułów spożywczych bo jest wnuk ..uczący się i wypada mu coś dać :(

Wprowadzono Programy dające korzyści , ale te PROGRAMY spowodowały podwyżkę artykułów spożywczych o kilka %
W piekarni na początku roku bochenek -wybranego chleba kosztował 3,90 dzis kosztuje 4,50 mało tylko 0,60 na co drugi dzień
Ale rencista czy emeryt dostał podwyżki aż lub tylko 3,5 na miesiąc
A inne artykuły

Wprowadzono leki BEZPŁATNE ,ale Ci ,którzy nie mają owych lat za ten zam lek od 01 września płaca o 1,60 wiecej
Ten młodszy TEŻ jest chory na ta sama chorobę

Nieraz rodziny po prostu NIESTAC wspomóc dalszego członka rodziny czy nawet tego najbliższego bo Prawda jest taka że sami ..ledwo uciekają przed widmem może i komorniczym

Niestety ,ale INFLACJA ,która rozpoczyna swe pelzanie a Pamietamy Naszą Polską SUPER SUPER INFLACJE powoduje Znaczne zubożenie Spoleczenistwa a co za tym idzie WIĘKSZA ZNIECZULICE
OK
MIAŁO NIE BYC POLITYKI
PRZEPRASZAM
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Rodzinna znieczulica - znakiem czasów?

Post autor: jacky6 »

Darku..
Zubożenie społeczeństwa to inna bajka.
Rodzinna znieczulica to narastający problem.
Trzeba to rozgraniczyć.
W starych czasach - rodziny były w stanie zaopiekować się staruszkami aż do ostatnich ich dni i godzin.
Teraz już nie mają czasu, kasy i myślą jakby tu zwalić zobowiązanie na państwo.
Czasy się zmieniły.
Państwo przejmie zobowiązania ale wcześniej przejmie domostwo staruszków a dzieciom i wnukom pokaże środkowy palec.
:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13177
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 161 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Rodzinna znieczulica znak czasów?

Post autor: Atina »

"Życie "jak "medal" ma dwie strony... :roll: pożyjemy zobaczymy którą stronę zobaczymy sami.
forumowicz

Re: Rodzinna znieczulica znak czasów?

Post autor: forumowicz »

barbara-g1 pisze:
kruszynka2 pisze:......
ps czy urazilam Ciebie Basiu tym tematem? :?

Kruszynko nie, nie widzę powodu żeby poczuć się dotknięta.

Wyraziłam tylko swoje zdanie w tym bardzo smutnym ale prawdziwym temacie, nawet nie czuję się na siłach aby wchodzić w dyskusję , to jest niejednokrotnie bardzo złożone :(
Dziękuję Basiu :serce: smutno mi ,jak jesteśmy w domu nie widzimy tej skali znieczulicy .Hm jeśli ktoś ,a mianowicie rodzic był podły ponieważ i tak się zdarzało pomóc jak odchodzi w takich bólach czy nie pomóc ? :oops:
Wisniaczkaela chyba pisałaś o opiekunce ,opiekunie. ....chyba tak ,na pewno tak postąpić moim zdaniem i przebaczyć by nam wybaczono nasze przewinienia. :oops: :kwiat:
Awatar użytkownika
Ramona2
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2008
Na forum od: 18 paź 2014 18:51
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: Rodzinna znieczulica znak czasów?

Post autor: Ramona2 »

Witam
Długo się zastanawiałam czy zabrać głos powyższym temacie. Tak jak piszecie są różne relacje w rodzinach , i różne zachowania osób, czy to rodziców, czy dzieci a nawet wnucząt.
Nasze dzieci patrzą jak my postępujemy ze swoimi rodzicami.Wiele przykładów mogła bym przedstawić tych pozytywnych i negatywnych zachowań wobec osób starszych.
Ja zajmowałam się swoim tatą wraz z mamą ( choć sugerowano nam, żeby oddać do domu opieki) nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby oddać osobę bardzo mi bliską.To ja w ostatniej chwili życia taty głaskałam go po głowie, to ja trzymałam za rękę do ostatniej chwili. aż spokojnie odszedł. Nie opisuję tego tylko dlatego, żeby się pochwalić jaka ja jestem dobra.Pisze to dlatego, że to my dzieci powinnyśmy zajmować się swoimi rodzicami, choć może w życiu różnie bywało. I teraz jak jestem sama to wiem jakim wsparciem są dla mnie moje córki i jestem im bardzo wdzięczna za to.
forumowicz

Re: Rodzinna znieczulica znak czasów?

Post autor: forumowicz »

kruszynka2 pisze:
barbara-g1 pisze:

Kruszynko nie, nie widzę powodu żeby poczuć się dotknięta.

Wyraziłam tylko swoje zdanie w tym bardzo smutnym ale prawdziwym temacie, nawet nie czuję się na siłach aby wchodzić w dyskusję , to jest niejednokrotnie bardzo złożone :(
Dziękuję Basiu :serce: smutno mi ,jak jesteśmy w domu nie widzimy tej skali znieczulicy .Hm jeśli ktoś ,a mianowicie rodzic był podły ponieważ i tak się zdarzało pomóc jak odchodzi w takich bólach czy nie pomóc ? :oops:
Wisniaczkaela chyba pisałaś o opiekunce ,opiekunie. ....chyba tak ,na pewno tak postąpić moim zdaniem i przebaczyć by nam wybaczono nasze przewinienia. :oops: :kwiat:
A przecież wszyscy będziemy starzy i kto się nami zajmie jak zachorujemy? Obysmy nie zostali bez dotyku dłoni i współczucia najbliższych nam osób . :( :oops:
Awatar użytkownika
Celinka52
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1354
Na forum od: 08 maja 2016 14:26
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Rodzinna znieczulica znak czasów?

Post autor: Celinka52 »

I ja pozwolę wtrącic swoją myśl na ten temat. Nie jestem pesymistką, nie widzę wszystkiego w ,, czarnych barwach ,, ale akurat ten problem wg mnie będzie się jeszcze bardziej pogłębiał. Dlaczego? Przez ponad 30 lat przebywam z mlodzieżą i widzę, jak ona się zmienia. Kiedyś, kiedy nie było internetu i tylu kanałów telewizyjnych, jednak autorytetem był ktoś starszy, doświadczony, ktoś, kto znał odpowiedzi na pytania, potrafił pokazać i nauczyć. Teraz- wiadomo- klik i juz wiem- tak sie przynajmniej wydaje. Toteż zanikają autorytety, więzi rodzinne a znieczulica narasta. Obym sie myliła.
forumowicz

Re: Rodzinna znieczulica - znakiem czasów?

Post autor: forumowicz »

jacky6 pisze:Darku..
Zubożenie społeczeństwa to inna bajka.
Rodzinna znieczulica to narastający problem.
Trzeba to rozgraniczyć.
W starych czasach - rodziny były w stanie zaopiekować się staruszkami aż do ostatnich ich dni i godzin.
Teraz już nie mają czasu, kasy i myślą jakby tu zwalić zobowiązanie na państwo.
Czasy się zmieniły.
Państwo przejmie zobowiązania ale wcześniej przejmie domostwo staruszków a dzieciom i wnukom pokaże środkowy palec.
:mrgreen: :ugeek:
Jacky6 to nawet byłaby niezła opcja by można było przekazać swój majątek,,państwu, ,za godną opiekę. Jeśli dzieci nie zatroszczą się o rodziców to byłoby to dobre rozwiązanie pod warunkiem by były to godne pieniądze za takie przekazanie.Opiekun, leki ,wyżywienie ,rehabilitacja i inne .Natomiast mam obawę czy kiedykolwiek do tego nasz rząd dojrzeje ten czy kolejny, by poczynić takie rozwiązania. Juz miała być tzw odwrócona hipoteka i co .? I wielkie nic :evil:
Myślę tak czasami ,sprzedać duże mieszkanie ,kupić mniejsze ,sprzedać inne dobra jeśli je posiadamy ulokować pieniążki w banku i mieć na tę ewentualność gdyby dzieci nie wykazywały nami zainteresowania.Egoizm ?nie po prostu płaci rodzic za dobrą opiekę osobie obcej ,gdy nie może jej otrzymać od własnego dziecka.
W Polsce my rodzice bardzo często wspieramy dzieci dorosłe z ustabilizowaną sytuacją materialną ,by opowiadać wszem i wobec ,jak to się im dobrze powodzi.Tylko na to dobre powodzenie ich rodzin wpływ niebagatelny miało nasze wsparcie finansowe ,które tak naprawdę powinno nam posłużyć jako zabezpieczenie na przysłowiowe i rzeczywiste godne dożycie.
forumowicz

Re: Rodzinna znieczulica znak czasów?

Post autor: forumowicz »

Podsumowuję tak dla siebie jak funkcjonują rodziny ,te które akurat miałam możliwość obserwować w szpitalu z perspektywy kilkunastu dni.
Dwie starsze pacjentki ,te moje po 80 roku życia.Codziennie ktoś przychodził ,przynosił smakołyki ,koszulki nocne na zmianę i inne artykuły ,pomagał zadbać o higienę pocieszał .
Bywało tak ,że te odwiedziny były już męczące dla samych zainteresowanych ,dla mnie nie,mogłam wychodzić i to robiłam :D Nie musiałam słuchać ich rozmów ""intymnych" rodzinnych.
I inny też obrazek(ki) snujący się pacjenci o smutnych twarzach ,korytarzem szpitalnym ,ich nikt nie odwiedzał .Nikt nie zamęczał wizytami ,zmianą ubrania ,nie rozpieszczał ,nie dzwonił.Sami ze sobą ,ze swoimi myślami ,ze swoim smutkiem w chorobie ....Na gesty by chcieli usiąść na wygodnym fotelu ,gdzieś na końcu korytarza i porozmawiać ,reagowali jak spłoszone zwierzątka :( nie wierzyli ,że ktoś może się nimi zainteresować zapytać co ich smuci a co mimo wszystko cieszy ,zapytać o rozterki duszy ,pocieszyć ,powiedzieć ,że można spotkać obce osoby empatyczne ,że nie należy się bać ,że trzeba spróbować.Bali się ludzi ,czy aż tak bardzo się na nich zawiedli ? czy zawiedli innych kiedyś wcześniej w rodzinie ,w sąsiedztwie w życiu i teraz wiedzą ,że nie należy się im współczucie nie mają na nie nadziei na gest empatii wyrażony kojącym pocieszającym słowem ,na dotyk dłoni ,,podanie jej im w tym trudnym pobycie w trudnym miejscu,w trudnych okolicznościach.Czy są takimi co nie wierzą w miłość ,przebaczenie nie wierzą w okazanie wdzięczności przez swoich bliskich dla których poświęcili całe swoje życie ?
Nic o nich nie wiem ,nie mogę nawet przypuszczać ,snuć domysłów .
Czy my kiedys u schyłku swoich lat ,otrzymamy tyle co te dwie staruszki obserwowane prze ze mnie ,czy nie otrzymamy nic idąc ostatnią drogą ,korytarzem w samotności ,zapomnieni ,opuszczeni pozostawieni sami sobie ?
Wciąż pytam i nie znajduję odpowiedzi .
:oops:
ODPOWIEDZ