Strona 2 z 2

Re: solinka od 13 .11-04.12.2016

: 22 wrz 2016 19:10
autor: zbigniew165
Witam Irenę 1,bardzo mi przykro ale Atrium to nie jest sanatorium tylko ośrodek wypoczynkowy, a raczej hotel i to głównie dla niemców.Po przjeżdzie zobaczysz prawdopodobnie cztery lub pięć autokarów niemieckich na parkingu. W Polańczyku są tylko już cztery sanatoria: Solinka, Dedal, Amer Pol iPlon. Reszta obiektów to hotele i ośrodki wypoczynkowe. Właścicielem Atrium i Amer Pol jest polak, który dorobił się majątku w USA i wykupił te obiekty. Możesz mieszkać w Atrium ale baza zabiegowa jest w Amer Pol położonym po drugiej stronie ulcy. Przez trzy tygodnie pobytu w Solince zrobiliśmy dokładne rozeznanie i byliśmy osobiście we wszystkich dużych obiektach Polańczyka.Było to w lipcu 2016 r. Jak będziesz w Polańczyku napisz na forum jak było w Polańczyku. W okresie wakacji było super. Pozdrawiam, jeżeli masz pytania napewno Ci udzielę informacji.

Re: solinka od 13 .11-04.12.2016

: 22 wrz 2016 21:34
autor: Iwona1
Witajcie :)
dostałam Zbyszku jednak skierowanie do ATRIUM i wyraźnie jest napisane , że jest to sanatorium , wiec znów nauczka ,że należy przed każdym wyjazdem wejść na forum i ludzi się dopytać :)
to niedobrze , że zabiegów na miejscu nie ma , a orientujesz się czy na miejscu będę miała basen i saunę ?
cały czas zastanawiam się , czy nie zrezygnować z wyjazdu , bo co robić w listopadzie w takim miejscu ....w wysokich górach już zima , a w Bieszczadach może też być ślisko i mokro ...

Re: solinka od 13 .11-04.12.2016

: 22 wrz 2016 23:28
autor: zbigniew165
Przykro mi znowu ale basen do gimnastyki jest tylko w Solince i powiem ci, że ta gimnastyka była rewwelacyjna, chociaż nie każdemu lekarze ją zlecili. Co do spędzania czasu w Polańczyku na przełomie listopada i grudnia to jest nieciekawa perspektywa. Tak twierdzili przynajmniej osoby tam zamieszkałe na stałe. Pozostają tańce w godzinach od 19 do 22 latem codziennie ale zimą nie wiem. Otwarte są napewno dwie cukiernie i lokale w których można posiedzieć wieczorem w towarzystwie.Napewno nie będziesz pływała rowerem wodnym po Solinie tak jak my w lipcu, ani spacerowała na cypel/plaża/ odległa ok. 1,5 km. Pozostae kościółek i lokale , które są zlokalizowane blisko twojego sanatorium. Zapomniałem jeszcze o widokach na góry i zalew soliński. My oglądalismy z naszego sanatorium codzennie " zielone wzgóża nad soliną " tak ja w tej piosence. Jeszcze na koniec akurat w karczmie Zakapior zagrali nam tą piosenkę. Zal było wyjeżdżać. Ale zimą, ty tychzielonych wzgórz nie zobaczysz, ponieważ w bieszczadach większośc drzew jest liściastych no i lisci nie będzie. Z tego co nam mówiono to klimat w Polańczyku zimą jest dośc ostry. Musisz sama zdecydować. Napewno jest tam lepiej niż np. w Piwnicznej, gdzie jest jedno sanatorium. Była tam moja znajoma, która była zawiedziona, że nie dostała Polańczyka.
Pozdrawiam i daj znać jaką podjełaś decyzję odnośnie wyjazdu. Moja rada, jak nie będziesz mogła zmienić to jedż.Połączenie autobusowe do Polańczyka nie jest złe. Sa kursy bez przesiadki. Przystanek jest blisko sanatorium.