Strona 2 z 2

Re: Polańczyk 7.11.2016

: 19 paź 2016 22:15
autor: zbigniew165
Tym, że nikt się nie zgłasza za bardzo się nie przejmuj. Gdy ja jechałem w lipcu zgłosiła się jedna koleżanka ale po przybyciu do sanatorium nie ujawniła się. Wraz z kolegą usiłowaliśmy ustalić tą koleżankę, niestety nam się to nie udało. Skutecznie się zakamuflowała. Próbowałem przez forum, również bez skutku. Po zakończeniu turnusu odezwała się jeszcze raz ale nie chciała podać ,gdzie siedziała na stołówce, w jakim pokoju mieszkała. Nie wiem do dzisiaj czego się obawiała. Tak, że lepiej licz na znajomości zawarte na turnusie w sanatorium. Ja poznałem swojego współlokatora na ławce na dworcu PKS we Wrocławiu w czasie oczekiwania na Neobusa i do dzisiaj dzwonimy do siebie i mamy zamiar wrócic do Polańczyka w przyszłym roku odwiedzić te miejsca, które razem poznaliśmy w czasie pobytu w Solince.Zresztą nasz stolik nr. 10 był zgrany, licżył trzy panie i nas dwóch.Wspólne pływanie rowerami wodnymi po Solinie itp. Pozdrawiam-spacerować po Polańczyku można nawet zimową porą.